Co o meczu Wisły Kraków mówią liczby?

Radosław Cierzniak wyjątkowo rzadko wykopuje piłki donikąd, a Maciej Jankowski robił co mógł, by wejść w buty skutecznego napastnika. Wisła przegrała z Górnikiem w Łęcznej 0:1. Co o tym meczu mówią statystyki?

Kilka liczb, na które warto zwrócić uwagę:

60 proc. czasu przy piłce była Wisła, ale przewagi nie przekuła choćby na jednego gola.

26 proc. strzałów Wisły było celnych. To niedużo. W sumie miała ich aż 19, ale tylko pięć razy bramkarz Górnika musiał odbić piłkę.

620 podań wymienili piłkarze Wisły. Górnik miał ich o ponad połowę mniej (303), ale był bardziej konkretny.

77 proc. podań piłkarzy Wisły było udanych. Ta liczba nie mówi jednak wszystkiego, bo często zdarzały się proste straty.

25 z 27 podań Radosława Cierzniaka było celnych. To potwierdza, że bramkarz Wisły świetnie gra nogami.

17 z 34 podań Donalda Guerriera było niecelnych. Ale o tym, że Haitańczyk czasami gra chaotycznie, wiadomo od dawna.

5 strzałów oddał Maciej Jankowski, który zastąpił w ataku kontuzjowanego Pawła Brożka. Robił co mógł, trzy razy trafił w bramkę, ale to było za mało na gola. Cztery uderzenia oddał Donald Guerrier.

4 żółte kartki po meczu z Górnikiem ma Arkadiusz Głowacki. To oznacza, że nie zagra w kolejnym meczu, z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

11. miejsce zajmuje Wisła po ośmiu kolejkach. A gdyby wygrała z Górnikiem, byłaby... czwarta.

Obserwuj @krakow_sport_pl

Na jaką notę, w skali szkolnej, zasłużył Maciej Jankowski po meczu z Górnikiem?
Więcej o: