MŚ w hokeju. PZHL wciąż nie dogadał się z miastem. Może uda się we wtorek

Działacze PZHL nie dogadali się w poniedziałek z miastem w sprawie umowy na organizację mistrzostw świata w hokeju na lodzie dywizji 1A w Krakowie w 2016 roku. Ostatnia (?) próba we wtorek.

Związek miał dać wczoraj odpowiedź, czy godzi się na ofertę Zarządu Infrastruktury Sportowej (negocjuje w imieniu gminy), który na promowanie miasta podczas imprezy w Tauron Arenie jest skłonny wydać 3-3,5 mln zł. W Krakowie pojawili się m.in. prezes Dawid Chwałka. Jednak zamiast decyzji, urzędnicy usłyszeli od działaczy prośbę o dołożenie 1,5 mln zł.

Tymczasem Krzysztof Kowal, dyrektor ZIS, powtarza, że nie zamierza wydać z miejskich pieniędzy więcej, niż w tym roku. - Nasza propozycja nie podlega negocjacjom - podkreśla Kowal.

MŚ w hokeju to jedna z droższych imprez w organizacji. W kwocie proponowanej przez ZIS mieści się koszt wynajmu Tauron Areny i wybudowania lodowiska m.in. z odpowiednimi bandami i szybami pleksi. Na dodatek na MŚ w hokeju hala jest zajęta ponad tydzień.

W tym przypadku duża część z wspomnianych 3,5 mln zł i tak zostanie w mieście, bo ZIS pokrywa koszty wynajmu (około 1,5ml n zł), ale płaci za nią innej jednostce miejskiej - Agencji Rozwoju Miasta, która zarządza Tauron Areną.

Jacek Chadziński, wiceprezes PZHL, nie chce zdradzić szczegółów negocjacji. - Jesteśmy zadowoleni, że Kraków w ogóle chce ponownie zorganizować MŚ. Nie ma się co licytować - przyznaje.

Nie jest tajemnicą, że PZHL ma problemy finansowe. Dlatego chce wynegocjować jak największe pieniądze od miasta-gospodarza, by w ten sposób pokryć długi. - Polski hokej jest bardzo niedoinwestowany. Długów nie można jednak spłacać z miejskich dotacji - podkreśla wiceprezes Chadziński. - Niech każdy, kto jest w zarządzie, w sezonie przyniesie do związku po 20-50 tys. zł. Jest nas siedmiu, więc jest to od razu jakaś kwota. Każdy z nas powinien działać dla dobra polskiego hokeja.

Dyrektor Kowal stwierdził, że w przypadku braku porozumienia Kraków nie będzie więcej prowadził negocjacji. Co wtedy? - Nie ma innego wyjścia. To Kraków musi zorganizować mistrzostwa. Wierzę, że się dogadamy - dodał wiceprezes Chadziński.

Więcej o: