Pomocnik Stomilu zagrał w Turnieju Czterech Narodów

Dawid Szymonowicz, obrońca Stomilu Olsztyn wystąpił w dwóch spotkaniach młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 20. - Pozostaje tylko lekki niedosyt, że tak krótko grałem - przyznaje sam zawodnik.

W ramach Turnieju Czterech Narodów reprezentacja Polski do lat 20 zmierzyła się na wyjeździe ze Szwajcarią, a u siebie z Włochami. W obu spotkaniach na murawę wybiegł Dawid Szymonowicz, pomocnik na co dzień pierwszoligowego Stomilu. Za każdym razem wchodził z ławki rezerwowych - zagrał kolejno 8 i nieco ponad 30 minut.

Jak przyznaje sam piłkarz, spodziewał się, że otrzyma większą szansę od trenera biało-czerwonych Miłosza Stępińskiego. - Pozostaje lekki niedosyt, że tak krótko grałem - mówi Szymonowicz. - Występy w kadrze jednak cieszą, bo to taki kop motywacyjny do dalszej ciężkiej pracy.

Samo powołanie pomocnika Stomilu do kadry narodowej to jego mały sukces. - Naturalnie, cieszę się z tego powodu - nie ukrywa zawodnik. - Zwłaszcza że w ostatnim czasie zbyt wiele powołań do kadr młodzieżowych nie przychodzi do naszego klubu.

Szkoleniowiec Stomilu Mirosław Jabłoński nie kryje zadowolenia z szansy, jaką otrzymał jego podopieczny. - Cieszymy się, że zadebiutował w kadrze - mówi trener biało-niebieskich. - To ogromne wyróżnienie dla nas wszystkich. Gdyby nasz zespół grał słabo, to podejrzewam, że nikt by go nie zauważył.

Polacy następne spotkanie w ramach Turnieju Czterech Narodów rozegrają na wyjeździe z Włochami. Dawid Szymonowicz nie jest jednak pewien, czy wybiegnie na boisko. - Bardzo chciałbym otrzymać powołanie na kolejny mecz - mówi piłkarz. - Decyzja należy jednak do trenera. Po ostatnim meczu poinformował też nas, że kadra będzie wygląda inaczej.

Jak podkreśla zawodnik Stomilu, zajęcia w kadrze różnią się od tych w Olsztynie. - To zupełnie inny charakter pracy - opowiada Szymonowicz. - Podczas zgrupowania kadry narodowej mieliśmy mniej czasu na to, by się zgrać. Szkoleniowiec bardziej skupia się na taktyce i dyscyplinie w obronie. W Olsztynie ten proces jest długotrwały i bardziej rozłożony w czasie.

Zawodnik już wrócił do zajęć ze Stomilem. - Ciężko jest mi ocenić, czy znajdę się w jedenastce na najbliższy ligowy pojedynek [w sobotę na wyjeździe z Dolcanem Ząbki, godz. 16 - red.]. Tym bardziej że w poprzednim wystąpił u nas inny młodzieżowiec [Karol Żwir - red.]. Trener wybierze tego, który przyniesie najwięcej korzyści dla zespołu.

I LIGA

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: