Hokejowe MŚ coraz bliżej Krakowa. Działacz z Katowic: Jestem w ciężkim szoku

Coraz więcej wskazuje, że MŚ w hokeju na lodzie dywizji 1A w 2016 r. odbędą się w Tauron Arenie Kraków, a nie w Katowicach. Na tę decyzję oburzają się działacze ze Śląska.

PZHL odwołał uchwałę, w której jako miasto gospodarza mistrzostw świata w hokeju dywizji IA wskazywał Katowice. W tym tygodniu związek będzie w tej sprawie negocjował z Krakowem.

W niedzielę rzecznik Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie poinformował, że działacze związku "przedłożyli Uchwałę Zarządu PZHL o anulowaniu Uchwały z dnia 6.08.2015 r. w sprawie lokalizacji mistrzostw świata, zobowiązującą prezesa do przeniesienia mistrzostw z Krakowa do Katowic". W związku z tym jedyną kandydaturą jest Kraków. Wkrótce mają się rozpocząć rozmowy PZHL i ZIS w sprawie warunków współpracy i organizacji MŚ.

Co na to Mariusz Wołosz, wiceprezes PZHL, który wspierał kandydaturę Katowic? - Jestem w ciężkim szoku. Zachowanie prezesa i jego najbliższych współpracowników jest irracjonalne, żeby nie powiedzieć patologiczne - denerwuje się w rozmowie ze Slask.sport.pl - Prawdą jest, że członkowie zarządu najpierw otrzymali zapytanie w sprawie ewentualnej zmiany uchwały, a następnie 3 września poddano pod głosowanie jej właściwą treść. Z moich informacji wynika, że uchwała nie przeszła. Jestem bardzo ciekawy, jak wygląda to na kartach do głosowania. Będę prosił o ich przesłanie. Prezes się pogubił. Najpierw postawił na Katowice, a potem robi co może, żeby zniechęcić władze Katowic do organizacji turnieju. Mnożył żądania i oczekiwania, co w rzeczywistości sprowadza się do jednego - większych pieniędzy. Co ciekawe, Katowice spełniały te "prośby". No więc gdy nie udało się w ten sposób, to ręcznie przekierował turniej z Katowic do Krakowa. Nieprawdą jest również to, że IIHF jest przeciwna organizacji zawodów na Śląsku. PZHL dysponuje pozytywną opinią federacji w sprawie organizacji turnieju w Katowicach. Prezes Dawid Chwałka tym pismem jednak się nie pochwali, bo nie pasuje mu do koncepcji - podkreśla Wołosz.

Chwałka ma przyjechać w poniedziałek na Śląsk, żeby spotkać się z władzami Katowic. - Stawiam, że podziękuje za współpracę. Chciałem być przy tym spotkaniu, ale prezes robi co może, żeby tak się nie stało. W takiej sytuacji najłatwiej byłoby podjąć decyzję o dymisji. Nie chcę tak jednak tego zostawić. Walczymy do końca - mówi Wołosz.

Więcej o: