Siarka Tarnobrzeg - Gryf Wejherowo 2:1. Zasłużone zwycięstwo Siarki

Zwycięstwem 2:1 Siarki Tarnobrzeg zakończył się mecz 6. kolejki Gryfem Wejherowo. To pierwsza wygrana siarkowców przed własną publicznością w tym sezonie.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL

Przed sobotnim meczem w Tarnobrzegu Siarka i Gryf Wejherowo miały na koncie po 8. punktów. Gospodarze liczyli na pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością. Beniaminek natomiast chciał odbudować morale po środowej, pierwszej porażce w tym sezonie z Radomiakiem Radom (0:1).

Pierwsza połowa należała do piłkarzy Siarki. Podopieczni trenera Włodzimierza Gąsiora co rusz atakowali bramkę gości i w efekcie w 37. minucie objęli prowadzenie za sprawą Daniela Koczona. Sytuację wypracował Maciej Domański, który w polu karnym ograł jednego z obrońców, po czym piłkę w siatce umieścił wspomniany Koczon.

Siarkowcy powinni otworzyć wynik wcześniej. Dobre okazje marnowali jednak Domański i Szymon Martuś. Tuż przed przerwą po raz drugi na listę strzelców mógł wpisać się natomiast Koczon, ale napastnik Siarki nie trafił w światło bramki.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w drugiej połowie. Dziesięć minut po wznowieniu gry dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Przemysław Kostuch i Paweł Pawlus musiał wyciągać piłkę z siatki. Chwilę później mogło być 2:1 dla beniaminka, ale uderzenie głową Mateusza Kuzimskiego przeszło minimalnie nad poprzeczką tarnobrzeskiej bramki.

W odpowiedzi kolejną dobrą okazję zmarnował Martuś, któremu precyzyjnie na głowę dośrodkował Koczon. Kwadrans przed końcem w podobnej sytuacji spudłował Domański. Następnie strzał Jakubowskiego wybronił Wiesław Ferra.

Gospodarze dopięli swego osiem minut przed końcem. Wejście smoka zanotował Dorian Buczek, który po zaledwie sześciu minutach zapewnił Siarce zwycięstwo. Napastnik nie zmarnował szansy i po wrzutce z rzutu wolnego celną główką zapewnił trzy punkty swojej drużynie. Wygrana gospodarzy mogła być wyższa. W doliczonym czasie gry Konrad Stępień trafił jednak w słupek, a w ostatniej akcji meczu, świetnej okazji nie wykorzystał Domański.

Bramki: Koczon (37.), Buczek (82.) - Kostuch (55.)

Siarka: Pawlus - Przewoźnik, Stępień, Kościelny, Suchecki - Stefanik Ż, Stromecki Ż (59. Korzępa) - Domański, Więcek Ż (66. Mandzelowski), Koczon (63. Jakubowski) - Martuś (78. Buczek).

Gryf: Ferra - Kostuch Ż, Skwiercz, Dampc Ż (46. Godula), Gicewicz - Kołc, Wicoń (46. Czoska), Osłowski, Sosnowski (81. Giec Ż), Kuzimski Ż - Kowalski.

Twórz z nami Rzeszów.Sport.Pl! Dołącz do nas na Facebooku

Więcej o: