Droga na Eurobasket wiedzie przez Łuczniczkę. Dziś pierwsze mecze

Marcin Gortat poprowadzi polską reprezentacją w ostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami Europy. - W Bydgoszczy jestem po raz trzeci - przypomina środkowy Washington Wizards.

Przez trzy dni w hali Łuczniczka kibice będą mogli oglądać w akcji polskich koszykarzy. Dla naszej kadry bydgoski turniej jest ostatnim etapem przygotowań do mistrzostw Europy. Turniej "Bydgoszcz Basket Cup" ma dać odpowiedź na pytanie, w jakiej formie jest nasza kadra w niemal przededniu mistrzostw.

Reprezentacja zaraz po niedzielnym meczu wyruszy w podróż do Francji. Zanim jednak do tego dojdzie, kibice będą mogli zobaczyć w akcji m.in. Marcina Gortata. Występujący w lidze NBA w zespole Washington Wizards ma być magnesem, który na trybuny hali Łuczniczka ściągnie kibiców. - Im będzie ich więcej, tym lepiej. Potrzebujemy wsparcia naszych fanów. Mam nadzieję, że nie zawiodą - mówi Gortat.

- Liczę, że Bydgoszcz będzie początkiem pięknej drogi, która zakończy się sukcesem we Francji, gdzie odbędą się mistrzostwa Europy - mówił prezydent Rafał Bruski podczas wczorajszego spotkania z reprezentacją.

Nasze miasto przypadło do gustu koszykarzom i nie tylko. - Bardzo lubię podróżować, poznawać nowe miejsca. Spacerowaliśmy po Bydgoszczy i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba miasto - mówi amerykański trener naszej kadry Mike Taylor.

- Dla mnie to już trzeci pobyt w Bydgoszczy. Najpierw zorganizowałem tutaj camp dla młodzieży, potem byłem z kadrą. Mam bardzo miłe wspomnienia. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie - dodaje Gortat,

Od dzisiaj jednak nasi koszykarze skupieni już będą tylko na grze. Pierwszym rywalem będzie (20) reprezentacja Islandii. Jutro, również o 20, biało-czerwoni zmierzą się z Belgią, a niedzielę (18) ich przeciwnikiem będzie Liban. Każda z tych trzech drużyn - przynajmniej teoretycznie - jest słabsza od Polski.

- To jest ostatni etap przygotowań. Jaki jest cel? Na pewno chcemy się dobrze zaprezentować przed polskimi fanami - ocenia Taylor.

Trener Polaków nie ukrywa, że Bydgoszcz Basket Cup jest ważnym etapem przygotowań do ME. Tam na naszych koszykarzy czekają rywale znacznie bardziej wymagający niż ci, z którymi mierzyć się będą w Łuczniczce. We Francji Polska w swojej grupie zagra z Bośnią i Hercegowiną, Francją, Rosją, Izraelem i Finlandią.

Bydgoscy organizatorzy mają nadzieję, że kibice licznie stawią się w hali. Bilety na jeden dzień turnieju (dwa mecze) można kupić już od 20 zł. Dostępne będą także wejściówki w sektorze rodzinnym (dwóch dorosłych i jedno dziecko) za 40 zł oraz wejściówki VIP w cenie 160 zł.

Kadra Polski: A. J. Slaughter, Marcin Gortat, Kamil Gruszecki, Przemysław Karnowski, Aleksander Czyż, Mateusz Ponitka, Damian Kulig, Adam Waczyński, Przemysław Zamojski, Łukasz Koszarek, Robert Skibniewski, Aaron Cel.

Plan turnieju: piątek: Liban - Belgia (17.30), Polska - Islandia (20); sobota: Islandia - Liban (17.30), Polska - Belgia (20); niedziela: Belgia - Islandia (15.30), Polska - Liban (18).