Cezary Zamana: Olsztyn złapie bakcyla na rowery

- Nad Krzywym powstała nowa plaża miejska wraz z całą infrastrukturą, a to przepiękne miejsce, by pokazać Olsztyn od zupełnie innej strony - mówi Cezary Zamana, organizator rowerowego SK bank Mazovia MTB Marathon

SK bank Mazovia MTB to największy cykl maratonów rowerowych organizowanych przez byłego kolarza Cezarego Zamanę. W swojej długiej i bogatej karierze zdobywał m.in. tytuł mistrza Polski (1999 r.) oraz zwyciężał w prestiżowym wyścigu Tour de Pologne (2003 r.). Teraz sam przygotowuje jedną ze sztandarowych imprez w kraju, która cieszy się dużą popularnością, a w tym roku zagości aż w 15 miastach.

Rozmowa z Cezarym Zamaną

Mateusz Lewandowski: Za nami 11. runda SK bank Mazovia MTB Marathon, która tym razem odbyła się w Ełku. To była jedna z ciekawszych tras?

Cezary Zamana, organizator zawodów: - Dla mnie była to bardzo pozytywna impreza. Kolarze szybko wyjechali z Ełku do lasu na dobrze wytyczoną trasę. Trzeba zaznaczyć, że oznakowanie to nie zostało wykonane tylko na czas trwania wyścigu, ale jest tam na stałe. To zasługa miejscowych rowerzystów, którzy wcześniej specjalnie szukali ścieżek i ciekawych zakamarków. Różne instytucje włączyły się do organizacji tego maratonu i efekt był wspaniały. Tak jak zawody w Ełku nigdy nie miały wybitnej trasy, tak w tym roku zrobiliśmy tam jedną ze wspanialszych w całym cyklu.

Ełk to pana rodzinne miasto, dlatego organizacja w nim rowerowych maratonów jest szczególnie przyjemna...

- Zawsze z chęcią wracam do swojego miasta, ale moim głównym zadaniem rzeczywiście jest organizowanie imprez kolarskich. Mam nadzieję, że dzięki temu miasto to bardziej włączy się do rozbudowy infrastruktury dla miejskich rowerów, niekoniecznie terenowych. Chciałbym, aby powstała sieć takich dróg zarówno w Ełku, jak i wokół niego.

Dla Cezarego Zamany ważna jest zatem nie tylko promocja miasta, ale także jego rozwój, jak np. powstanie nowych ścieżek MTB?

- Nie ukrywam, że chcemy to robić inaczej niż dotychczas. Na szlakach, które są przygotowywane przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, ścieżki zaczynają się w jednym miejscu, a kończą w drugim. Moim małym pomysłem jest to, żeby start i meta znajdowały się w tym samym miejscu. To zdecydowanie ułatwiłoby jazdę na rowerze.

SK bank Mazovia MTB Marathon niedługo, bo 6 września, zawita do Olsztyna. Miał pan już okazję przetestować drogi wokół Jeziora Krzywego, na których zaplanowano rywalizację?

- Bardzo nam się spodobało zarówno jezioro, stadion leśny, jak i las miejski. Tak jak w Ełku, chcemy inaczej zaprezentować to miasto. Nad Krzywym powstała nowa plaża miejska wraz z całą infrastrukturą, a to przepiękne miejsce, by pokazać Olsztyn od zupełnie innej strony. Dla nas to także nowe wyzwanie. Z naszym maratonem dotrzemy aż do Gietrzwałdu, gdzie zorganizujemy premię górską. Ponadto przygotujemy specjalne nagłośnienie, które będzie informowało o zbliżających się kolarzach. Już wiem, że przyjedzie tu wielu zawodników z całej Polski.

Na Warmii i Mazurach mamy kilku uzdolnionych kolarzy, jak chociażby Szymona Rekitę z Biskupca. Pana zdaniem ci młodzi i zdolni mają szansę przebić się do zawodowego peletonu?

- Jak powiedział mistrz świata Michał Kwiatkowski, dobrą szkołę kolarską otrzymał właśnie w Polsce. Dzięki dofinansowaniu przyznanemu Polskiemu Związkowi Kolarskiemu powstało w kraju kilkadziesiąt szkółek przy liceach. Teraz młodzież będzie wiedziała, do jakiej szkoły pójść, aby móc dalej się rozwijać. W sportowej karierze zawodnika zawsze przychodzi trudny moment, kiedy trzeba przejść z wieku juniorskiego do seniorskiego. Właśnie wtedy muszą wybierać pomiędzy szkołą a kolarstwem. Trzeba mieć też w sobie dużo samozaparcia, by przetrwać najtrudniejsze momenty. Ważna jest również rola rodziców, którzy powinni wspierać swoje pociechy.

W Polsce rower coraz częściej zastępuje inne środki komunikacji. Pan jako były zawodowy kolarz z pewnością cieszy się, że tak wiele osób rezygnuje z samochodów na rzecz dwóch kółek?

- Idealnym tego przykładem jest Olsztyn, który został rozkopany z powodu budowy linii tramwajowej. Co równie ważne, przy okazji nowych dróg są tam budowane ścieżki rowerowe. Wiem, że nawet pracownicy tutejszego Ośrodka Sportu i Rekreacji przesiedli się na rowery i dojeżdżają nimi do pracy. Myślę, że w ten sposób złapią bakcyla, a gdy powstaną odpowiednie do tego ścieżki, będą z nich zdecydowanie częściej korzystać.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: