Osuch spotka się z Rumakiem. Będzie ultimatum?

- Siedem punktów w pięciu meczach słabej I ligi jest wynikiem daleko niezadowalającym. Spotkam się z trenerem i piłkarzami. Czekają nas bardzo poważne rozmowy - zapowiada Radosław Osuch. Właściciel Zawiszy chce wstrząsnąć zespołem.

Osuch nie ukrywa, że czarę goryczy przelała środowa porażka 1:2 z GKS-em Bełchatów. - Nasza gra po przerwie była skandaliczna. Juniorzy z Bełchatowa całkowicie nad nami dominowali. Dokonane zostały złe zmiany. Takie rzeczy nie mogą się zdarzać - mówi Osuch. W ciągu kilku dni spotka się on zarówno z piłkarzami, jak i trenerem Mariuszem Rumakiem. Możliwe, że ten ostatni dostanie ultimatum.

Relacje na linii działacze - trener od pewnego czasu dalekie są od ideału. Tydzień temu Rumak na konferencji prasowej poinformował dziennikarzy, że o odejściu Alvarinho do Jagiellonii Białystok dowiedział się z mediów. - Ja tutaj jestem od trenowania, a nie od budowania zespołu - odpowiadał szkoleniowiec, pytany o ewentualne wzmocnienia zespołu.

Stwierdził, że za to odpowiadają Osuch z dyrektorem sportowym Zawiszy Łukaszem Skrzyńskim. A czasu na wzmocnienia pozostaje niewiele. W poniedziałek o północy zamknie się bramka transferowa. W Bydgoszczy są jednak spokojni. Oferty dostali dwaj polscy piłkarze. Jednym z nich jest 28-letni Łukasz Hanzel. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że były defensywny pomocnik m.in. Zagłębia Lubin i Piasta Gliwice podpisze umowę z naszym klubem. Ale piłkarz otrzymał ofertę z Jagiellonii. Od dwóch dni jest na testach w Białymstoku.

- Żadna decyzja jeszcze nie została podjęta. Wszystko zależy od trenera - mówi Agnieszka Syczewska, rzecznik prasowy Jagiellonii. Z naszych informacji wynika jednak, że szanse na angaż Hanzla w Białymstoku są niewielkie. Bardzo możliwe, że piłkarz zwiąże się z Zawiszą. Nazwisko drugiego polskiego gracza na razie owiane jest tajemnicą.

- Wolimy przeprowadzić ten transfer w ciszy, bo chętnych na niego byłoby więcej. Mam na myśli kluby z ekstraklasy - dodaje Osuch.

Ciągle też czekamy na nowego napastnika. Nie wchodzi w grę Macedończyk Kire Markoski. W I lidze jest limit jednego gracza z kraju spoza Unii Europejskiej. Zawisza ma już dwóch: Blazo Igumanovicia z Czarnogóry i Giorgiego Alawerdaszwilego z Gruzji.

Bardzo możliwe, że nowy napastnik w Bydgoszczy pojawi się już jutro. Z trybun stadionu przy ul. Gdańskiej obejrzałby spotkanie 6. kolejki I ligi. Zawisza zmierzy się z Sandecją Nowy Sącz i tym razem nasza drużyna na wpadkę nie będzie mogła sobie pozwolić. Goście w pięciu do tej pory rozegranych meczach wywalczyli osiem punktów. Skład gospodarzy nie powinien różnić się wiele od tego, który rozpoczął pojedynek w Bełchatowie. Na bok obrony wróci zapewne Krzysztof Nykiel. Niestety, kibice po raz kolejny nie zobaczą Miki. Borykający się z problemami zdrowotnymi Portugalczyk rozpoczął już treningi z zespołem, ale nie jest jeszcze gotowy gry.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Początek sobotniego spotkania o 18.

Więcej o: