Grand Slam w Olsztynie. Polki ze zmiennym szczęściem

Środa była drugim dniem zmagań w turnieju Grand Slam, który po raz pierwszy w historii odbywa się w Olsztynie. Występy rozpoczęły panie, ale niestety, z sześciu spotkań rozgrywanych przez biało-czerwone tylko dwa zakończyły się ich zwycięstwem.

Turniej dobrze rozpoczęły najlepsze obecnie polskie siatkarki plażowe Kinga Kołosińska i Monika Brzostek. W swoim pierwszym meczu zmierzyły się ze Słowaczkami Natalią Dubovcovą oraz Dominiką Nestarcovą. Inauguracyjny set był wyrównany, ale ostatecznie na przewagi wygrały biało-czerwone. W drugiej partii Polki od początku dominowały na boisku, czego efektem było pewne zwycięstwo w całym spotkaniu 2:0.

W drugim pojedynku nasze reprezentantki zmierzył się z zawodniczkami z Argentyny Anną Gallay i Georginą Klug. Mecz miał podobny przebieg i zakończył się wygraną Kołosińskiej i Brzostek 2:0. - Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony - mówi Brzostek. - Walczymy na boisku o każdy punkty. Jeszcze musimy popracować nad kilkoma elementami, choć i tak było całkiem dobrze.

Inne reprezentantki Polski Agata Trybuła i Martyna Kłoda nie miały szczęścia w losowaniu, ponieważ trafiły do bardzo trudnej grupy. W obu swoich pojedynkach rywalizowało z bardziej doświadczonymi przeciwniczkami. W pierwszym meczu uległy Ekaterinie Birłowej i Evgienii Ukołowej 0:2. Taki sam przebieg miało ich drugie spotkanie tego dnia, z Brazylijkami Larisą Maestrini i Talitą Antunes.

- Na początku strasznie się denerwowałyśmy - przyznaje Trybuła. - Przed meczem powiedziałyśmy sobie, że damy z siebie wszystko. W kilku akacjach pokazałyśmy, na co nas stać. To było jednak za mało.

Trzecią rodzimą parą w fazie grupowej Grand Slam była Aleksandra Stępień występująca w parze z Marią Włoch. W pierwszym meczu przyszło im zmierzyć się z Brazylijkami Agatha/Seixas. Rywalki okazały się za silne i dość gładko wygrały w setach do 21:15 i 21:7. Druga konfrontacja z chińską parą Fan Wang/Yuan Yue przebiegała w podobny sposób. Polki przegrały do 13 i 15.

- Doświadczenie przeciwniczek wzięło górę i dlatego ten mecz tak wyglądał. Mimo to jesteśmy zadowolone - mówiła zaraz po spotkaniu pochodząca z Iławy Stępień. - Cieszymy się, że miałyśmy fajny doping naszych kibiców, którzy dodawali nam skrzydeł. W kolejnych spotkaniach będziemy starały pokazać się z jak najlepszej strony.

Mimo, że środa była dopiero drugim dniem zmagań, to sympatyków plażówki nie brakowało na trybunach stadionów wybudowanych nad jeziorem Krzywym w Olsztynie. - Przyjechałem kibicować mojej ulubionej parze Kinga Kołosińska i Monika Brzostek - mówi Dawid, który pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego. - Jestem pierwszy raz w tym mieście i od razu mnie do siebie przekonało. Turniej rozgrywany jest w bardzo ładniej okolicy. Jestem pod wrażeniem.

W czwartek nastąpi dokończenie rozgrywek grupowych oraz rozpocznie się druga runda rywalizacji pań. Pierwsze mecze w turnieju głównym rozegrają również panowie. Polska będzie miała trzech reprezentantów - Grzegorz Fjałek/Mariusz Prudel, Bartosz Łosiak/Piotr Kosiak oraz Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz. Początek zmagań o godz. 9.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: