Piast Gliwice. Jakub Szmatuła: Utarłem tym ludziom nosa

- Człowiek wiecznie w piłkę grać nie będzie, ale jeżeli wciąż czuję się na siłach i widzę, że nie odstaję od tych młodszych, to dlaczego nie grać? - mówi Jakub Szmatuła, ostatnimi czasy pewniak w bramce Piasta Gliwice.

Gorące newsy i złośliwe komentarze. Dołącz do nas na Facebooku >>

Historia Jakuba Szmatuły to świetny przekaz dla wszystkich piłkarzy, którzy mają już swoje lata i jeszcze nigdy specjalnie nie zaistnieli. - Może gdybym dostał więcej szans, żeby bronić mecz po meczu, to ta wysoka forma przyszłaby szybciej? Teraz można gdybać. W niższych ligach - będąc w Warcie Poznań czy Górniku Polkowice - grałem trochę więcej. W ekstraklasie już się nie udawało. Może jednak trochę czuję satysfakcję, że utarłem tym ludziom nosa? Ale przede wszystkim zaspokoiłem własne ambicje - mówi 34-letni bramkarz Piasta.

- Czym starszy jest człowiek, tym myśli zupełnie inaczej. Byłem młodszy i może za bardzo chciałem, przez co się często spalałem. Cały czas jednak wierzyłem, że jeszcze dostanę szansę. Ciężko pracuję na treningach, a zdrówko wciąż mi dopisuje, więc ta szansa musiała nadejść. Oczywiście lata lecą, tego nie da się ukryć. Człowiek wiecznie w piłkę grać nie będzie, ale jeżeli wciąż czuję się na siłach i widzę, że nie odstaję od tych młodszych, to dlaczego nie grać? - dodaje w rozmowie z klubową stroną internetową.

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Więcej o: