Grand Slam. Kolejny siatkarz z Mazur żegna się z turniejem

Po wtorkowych nieudanych kwalifikacjach do turnieju głównego kobiet w Olsztynie, w których z zawodami pożegnała się pochodząca z Iławy Marta Pietroczuk, dzień później jej los podzielił Maciej Rudol.

Maciej Kosiak i Maciej Rudol jako jedyna polska para musiała walczyć w kwalifikacjach do Grand Slam w Olsztynie. By dostać się do turnieju głównego potrzebowali zaledwie dwóch wygranych meczów. Niestety, podchodzącego z Iławy Rudola i jego partnera z zespołu, to zadanie przerosło.

Pierwsze wymiany spotkania rozgrywanego we wtorek rano nad jeziorem Krzywym zapowiadały ciekawe widowisko. Polacy i reprezentanci Austrii Huber/Seidl grali punkt za punkt. Długo to jednak nie trwało. Rywale biało-czerwonych szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, której nie oddali do końca seta (17:21). - Staraliśmy się, ale momentami brakło nam koncentracji, przez co popełniliśmy dużą liczbę błędów - mówi Maciej Rudol, wychowanek Zryw Volley Iława.

Druga partia był niemalże kopią poprzedniej. Huber i Seidl, którzy byli niżej notowani od Polaków, przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Tymczasem w grę Kosiaka i Rudola wkradało się coraz więcej niedokładności. - Staraliśmy się zbytnio nie nakręcać przed spotkaniem, bo to często działa w drugą stronę - tłumaczy Maciej Kosiak. - Podeszliśmy do tego meczu na spokojnie, zachowując zimną głową. Zagraliśmy jednak bardzo słabo.

Odpadnięcie wspomnianej pary na tym etapie olsztyńskiego Grand Slam, to niespodzianka. Tym bardziej, że w miniony weekend Kosiak z Rudolem triumfowali w europejskim turnieju siatkówki plażowej, który rozgrywany był w Macedonii. - Być może zmęczenie dało o sobie znać - zastanawia się zawodnik pochodzący z Iławy. - Jesteśmy po turnieju w Skopje, gdzie rozegraliśmy wiele spotkań. W poniedziałek wróciliśmy, a podróż była męcząca. Tutaj zdołaliśmy we wtorek odbyć zaledwie jeden krótki trening. Mimo to uważam, że nie to było przyczyną naszej porażki.

Przypomnijmy, że obaj siatkarze przed rokiem, kiedy Puchar Świata odbywał się jeszcze w Starych Jabłonkach, awansowali do turnieju głównego.

Kosiak/Rudol - Huber/Seidl 0:2 (17:21, 15:21)

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: