Duszniki-Zdrój marzą o biathlonowym Pucharze Świata

Jeszcze tego lata ma ruszyć modernizacja ośrodka narciarskiego na Jamrozowej Polanie. Po jej zakończeniu arena spełniać będzie wszystkie wymogi Międzynarodowej Unii Biathlonowej. - Naturalnym celem gospodarza takiego obiektu jest organizacja Pucharu Świata - uważa burmistrz miasta Piotr Lewandowski.

Nowe trasy, tunel techniczny pod płytą stadionu, większe trybuny czy pierwszy w Polsce profesjonalny bank śniegu - to tylko niektóre z elementów, które do końca 2016 r. mają zostać wybudowane na Jamrozowej Polanie w Dusznikach-Zdroju. Celem kosztującej ok. 10 mln zł modernizacji jest uzyskanie od federacji Międzynarodowej Federacji Biathlonowej (IBU) licencji A, która pozwoli na ubieganie się o zawody biathlonowego Pucharu Świata.

- Ośrodek na Jamrozowej Polanie to bez wątpienia jedno z najważniejszych miejsc polskiego biathlonu. Miasto modernizuje go od lat, ale ten projekt będzie najistotniejszy. Dzięki remontowi jakościowo przeskoczymy do innego, lepszego świata - tłumaczy burmistrz Dusznik-Zdroju. I dodaje, że cele miasta, choć dalekosiężne, są bardzo ambitne. W styczniu 2016 r. uzdrowisko po raz drugi będzie gospodarzem Pucharu IBU, czyli tzw. drugiej ligi biathlonu. Sezon później ugości najlepszych narciarzy Europy. To właśnie przed mistrzostwami Starego Kontynentu wszystkie prace muszą zostać zakończone.

- Mistrzostwa Europy to największa impreza, jaką przyznać można ośrodkowi z licencją B, i zależy nam, by pokazać się federacji z jak najlepszej strony. Mam nadzieję, że pierwszy etap prac zacznie się jeszcze tej jesieni. Lada dzień zostanie na ten cel rozpisany przetarg. Niestety okres budowlany w górach trwa krótko, więc czasu mamy niewiele. Ale zdążymy - przekonuje Lewandowski.

Wspomniane imprezy, choć prestiżowe, nie są jednak głównym celem miasta. Coraz głośniej mówi się, że wraz z uzyskaniem licencji A Duszniki-Zdrój rozpoczną starania o organizację biathlonowego Pucharu Świata. Atutem ośrodka ma być m.in. bardzo dobre położenie geograficzne. Z Dusznik blisko jest do stałych przystanków cyklu - czeskiego Novego Mesta i niemieckiego Oberhofu.

- Poszczególne zespoły nie chcą dzisiaj jeździć daleko z miejsca na miejsce, ale wsiąść po zawodach w auta, zwinąć ciężarówki ze sprzętem i w dwie, trzy godziny dojechać na kolejne trasy. Duszniki to umożliwiają - uważa Lewandowski, ale jednocześnie tonuje nastroje, wspominając, iż czas oczekiwania na lukę w kalendarzu to nawet 10 lat.

Rozwój Jamrozowej Polany to z pewnością szansa dla regionu, który coraz mocniej kojarzony jest z rozwojem biathlonu. Co ważne, walka o organizację dużych imprez idzie w parze z rozwojem lokalnej młodzieży. W Dusznikach dobrze funkcjonuje Szkoła Mistrzostwa Sportowego, w której od września koordynatorem szkolenia zawodników ma zostać srebrny medalista olimpijski z Turynu - Tomasz Sikora. Polski Związek Biathlonu i dyrekcja chcieliby wkrótce nadać placówce status "elitarnej".

- Jest w Kotlinie Kłodzkiej duch biathlonu. To u nas urodziły się pewne tradycje i to u nas są ludzie z wielką wiedzą o dyscyplinie. Aspirujemy do bycia kimś i wiemy, że gdy dostaniemy tę szansę, nie zawiedziemy ani IBU, ani zawodników, ani mieszkańców miasta - podsumowuje Lewandowski.

Więcej o: