Ruch Chorzów. Roland Gigołajew spowodował stłuczkę. 1,3 promila alkoholu!

Roland Gigołajew może mieć poważne kłopoty. W niedzielę wczesnym ranem rosyjski pomocnik Ruchu Chorzów spowodował stłuczkę drogową, mając w wydychanym powietrzu 1,3 promila alkoholu.

Stwórz własną drużynę i WYGRAJ LIGĘ!

Miłe złego początki - tak można by streścić miniony weekend w wykonaniu Rolanda Gigołajewa. Rosyjski pomocnik rozpoczął go bardzo dobrze, bo chwilę po wejściu na boisku w meczu z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza wpisał się na listę strzelców. Później było już jednak tylko gorzej.

Po pierwsze, nie dotrwał do końca spotkania, bo za przepychankę z Sebastianem Ziajką ukarany został czerwoną kartką.

Po drugie natomiast - jak informuje "Fakt" - w niedzielę o godzinie 6 rano na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach 25-latek, jadąc swoim luksusowym mercedesem, spowodował stłuczkę. Mało tego. Okazało się, że w wydychanym powietrzu miał 1,3 promila alkoholu.

Zdaniem kierowcy dostawczego forda, w którego uderzyło auto Gigołajewa, piłkarz Ruchu nie ustąpił pierwszeństwa, kiedy wyjeżdżał z drogi podporządkowanej. Upierał się też, że sprawcą stłuczki jest kierowca forda.

Ruch Chorzów wydał oświadczenie w sprawie Gigołajewa.

"To naganne zachowanie, które nie przystoi profesjonalnemu sportowcowi, jest poważnym naruszeniem zapisów kontraktu oraz złamaniem przepisów Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zarząd Ruchu Chorzów wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko zawodnikowi i po zbadaniu wszystkich okoliczności wydarzenia podejmie odpowiednie decyzje" - poinformował klub.

Więcej o: