GKS Katowice. W klubie są rozczarowani formą Macieja Bębenka

Sprowadzony tego lata Maciej Bębenek miał ciągnąć grę GKS-u Katowice, ale przy okazji meczu z MKS-em Kluczbork nie załapał się nawet do meczowej osiemnastki.

- Niestety, są w kadrze zawodnicy, którzy spisują się poniżej naszych oczekiwań. Liczymy więc na to, że szybko się opamiętają i zaczną pomagać drużynie. Na szczęście to niewielka grupa, maksymalnie cztery nazwiska - mówił w zeszłym tygodniu w rozmowie ze SLASK.SPORT.PL Grzegorz Proksa, dyrektor sportowy GieKSy.

Zostań najlepszym managerem w lidze!

I choć nazwisk nie wymienił, nietrudno się domyślić, że jednym z tej czwórki jest Maciej Bębenek. Na Bukowej przyznają - choć na razie tylko nieoficjalnie - że formą 31-latka są mocno zawiedzeni.

W swoich dotychczasowych występach w barwach katowiczan Bębenek wypadał co najwyżej przeciętnie, a na dodatek w spotkaniu z Arką Gdynia zawinił przy akcji, która dała rywalom zwycięską bramkę. W klubie są źli nawet nie o to, że dwukrotnie pozwolił się ograć Marcinowi Warcholakowi, ale o to, że później nie starał się ratować sytuacji, a jedynie się jej przyglądał. Również dlatego były piłkarz m.in. Górnika Zabrze i Sandecji Nowy Sącz nie załapał się do osiemnastki na spotkanie z MKS-em Kluczbork. Wystąpił natomiast w meczu IV-ligowych rezerw GKS-u z Sarmacją Będzin (5:1), zdobywając jedną z bramek.

Kto w przyszłym sezonie awansuje do ekstraklasy?
Więcej o: