Zagłębie Sosnowiec. Michał Fidziukiewicz, czyli "kopyto" znalezione w Belgii

Michał Fidziukiewicz, który grał ostatnio w trzeciej lidze belgijskiej, wyrasta w barwach Zagłębia Sosnowiec na czołowego snajpera pierwszej ligi. 

24-letni piłkarz latem dołączył do zespołu ze Stadionu Ludowego. Fidziukiewicz ma za sobą grę w Ekstraklasie w barwach Jagielloni Białystok, ale ostatnie dwa sezony spędził w barwach Koninklijke Bocholter VV - trzecioligowca z Belgii. W tym zespole rozegrał 61 meczów, strzelając 34 bramki, a także odnotował 25 asyst.

Początek w Sosnowcu też ma imponujący. W meczu z Arką Gdynia (4:2) strzelił fantastyczną bramkę, a łącznie ma już na swoim koncie trzy trafienia w lidze i jedno w Pucharze Polski. Jego znakiem firmowym jest potężne uderzenie z dystansu.

Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>

- Czuję się mocny fizycznie. Chcę jak najwięcej grać. Piąć się w górę i sprzedawać swoje umiejętności. Mam dopiero 24 lata. Jeszcze wiele lat grania przede mną - mówi zawodnik, który w meczu z Arką zagrał za plecami wysuniętego Jakuba Araka.

- Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy możemy grać razem, to dostał najlepszą odpowiedź. Dla mnie nie ma żadnego problemu, żeby grać na "dziesiątce". Cieszymy się z wygranej i efektownej goli. Arka dominowała tylko przez kilka pierwszych minut - przypomina zawodnik, który dobrze ocenia początek sezonu. - Za nami mecze z drużynami, które uchodzą za faworytów rozgrywek, czyli Arką, Wisłą Płock i GKS-em Katowice. Terminarz ciężki, ale wyniki obiecujące. Z takimi, wysoko notowanymi drużynami, zazwyczaj gra się dobrze. Pomagają też kibice, gdyż atmosfera podczas takich spotkań jest wyjątkowa - dodaje Fidziukiewicz.

Kto w przyszłym sezonie awansuje do ekstraklasy?
Więcej o: