Ostatni(?) mecz żużlowego sezonu: Falubaz bez kapitana, ale z Walaskiem

W niedzielę o godz. 19.30 na stadionie przy ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze żużlowcy SPAR Falubazu rozegrają najprawdopodobniej swój ostatni mecz sezonu 2015. Już dziś Falubaz uchodzi za największego przegranego tegorocznych rozgrywek ekstraligi. Gdyby jednak stało się tak, że w niedzielę zielonogórska drużyna przegra na własnym torze z GKM Grudziądz, płacz nad brakiem play-off może się zmienić w spadkowy lament...

Tak, to nie żart - potknięcie Falubazu na własnym stadionie w starciu z outsiderem ekstraligi oraz niekorzystny dla zielonogórzan wynik spotkania w Rzeszowie mogą zepchnąć faworyta bezpośrednio do pierwszej ligi. Inna wersja z potknięciem zakłada też konieczność udziału w barażach o miejsce w ekstralidze.

- Gdyby tak się miało stać, trzeba będzie zamknąć stadion i rozejść się do domów - odrealnia czarną wizję Jacek Frątczak, dyrektor sportowy SPAR Falubazu.

W jakim składzie zielonogórska drużyna stanie do walki, której za nic w świecie nie może przegrać? Z gry wypada kapitan Piotr Protasiewicz. Bo tydzień temu w Lesznie znów upadł na tor i odnowiła się kontuzja jego barku. W tej sytuacji kapitana zastąpi "pogubiony jak nigdy" rutyniarz Grzegorz Walasek.

Oto zestawiania ekip z Zielonej Góry i Grudziądza na niedzielny wieczór przy W69

SPAR Falubaz: 9. Patryk Dudek, 10. Grzegorz Walasek, 11, Jarosław Hampel - ZZ, 12. Andreas Jonsson, 13. Darcy Ward, 14. Alex Zgardziński.

GKM: 1. Rafał Okoniewski, 2. Tomasz Gollob, 3. Krystian Buczkowski, 4. Jurica Pavlić, 5. Artiom Łaguta, 6. Hubert Łęgowik

W pierwszej rundzie GKM wygrał w Grudziądzu z Falubazem 47:43. Na niedzielą transmisję z rewanżu zaprasza nSport+.

Więcej o: