W Kielcach Cracovia liczy na jeszcze jedno zero i kolejne trzy

Od sześciu ligowych spotkań Cracovia na wyjeździe nie straciła punktu, a nawet bramki. W piątek w Kielcach gra z Koroną (godz. 18) i chce to powtórzyć.

3:0, 3:0, 3:0, 3:0, 1:0, 1:0 - to wyniki ostatnich wyjazdowych spotkań Cracovii w ekstraklasie. Obraz zaburza tylko wtorkowy mecz w Pucharze Polski z Dolcanem - w Ząbkach zmieniło się ustawienie defensywy (zamiast Sretena Sretenovicia zagrał Bartosz Rymaniak), a bramkarz Krzysztof Pilarz tym razem usiadł na trybunach. W efekcie krakowianie stracili dwie bramki, ale wygrali.

W lidze passa jednak trwa, choć jeszcze kilka miesięcy temu byłoby to nie do pomyślenia. Jesienią ubiegłego roku piłkarze Cracovii najchętniej w ogóle nie wyjeżdżaliby poza Kraków. Jeśli wygrywali, to tylko u siebie. Serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa przerwali dopiero... w Kielcach.

- Mimo wszystko nigdy nie jest tam łatwo o wygraną, ale my przecież potrafimy grać na wyjazdach. Mecz z Dolcanem udowodnił, że na niedawną porażkę z Piastem Gliwice zareagowaliśmy tak, jak trzeba. Teraz chcemy to potwierdzić i znowu wygrać - zapewnia Jacek Zieliński, trener Cracovii.

Dziś krakowianie bardziej męczą się u siebie, a z wyjazdów regularnie przywożą po trzy punkty. Zieliński ma odpowiedź, dlaczego tak jest. Po pierwsze: na własnym stadionie jego piłkarze najczęściej muszą ustawiać się do ataku pozycyjnego, a rywale murują się pod własną bramką. Po drugie: na wyjeździe mogą grać przede wszystkim z kontrataku, co przychodzi im z większą łatwością.

- Oczywiście bierzemy pod uwagę to, jak dziś gra Cracovia, ale koncentrujemy się przede wszystkim na sobie. W ekstraklasie trwa zwariowany okres i częściej jesteśmy ostatnio w podróży niż na miejscu. Zajmujemy się więc leczeniem urazów i robimy wszystko, by piłkarze byli gotowi - mówi Marcin Brosz, trener Korony.

Jego drużyna najprawdopodobniej będzie osłabiona, bo pod znakiem zapytania stoją występy Przemysława Trytki i Piotra Malarczyka.

Piłkarze trenera Zielińskiego wyjazd na mecz w Pucharze Polski wykorzystali do zorganizowania minizgrupowania. Po meczu w Ząbkach spali w Warszawie, a dzień później pojechali od razu do Kielc.

W Cracovii nie zagra Boubacar Diabang - w ostatnim meczu ligowym strzelił gola, ale chwilę później doznał kontuzji stawu skokowego. Senegalczyk jest z drużyną w Kielcach, ale do treningów będzie mógł wrócić najwcześniej za tydzień. Do Krakowa wrócił bramkarz Grzegorz Sandomierski, który po debiucie w Cracovii... trafił do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu.

- Na miejscu przeszedł badanie tomografem, które nie wykazało niczego niepokojącego. Ale w Krakowie dla bezpieczeństwa chcemy go jeszcze raz przebadać - informuje Zieliński.

W tej sytuacji na ławce rezerwowych w Kielcach usiądzie Krystian Stępniowski. - Czy będą zmiany w składzie? Grają najlepsi, a po meczu w Ząbkach wiem, na kogo postawić, ale na razie nic więcej nie powiem. Upały nam trochę przeszkadzają, ale cała liga ma z tym problem - dodaje trener.

Obie drużyny mają po siedem punktów i chcą zbliżyć się do prowadzącej Legii.

Transmisja meczu w Eurosport 2. Relacja na krakow.sport.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.