Górnik Zabrze. Bartosz Kopacz: Doping kibiców nas poniesie

- Atmosferę budują wyniki. Żeby zatem nastroje w szatni wróciły do normy, z Jagiellonią Białystok musimy wygrać - podkreśla Bartosz Kopacz, obrońca Górnika Zabrze.

Na Roosevelta najważniejszym tematem jest brak klasowego napastnika. Inna sprawa, że w pierwszych trzech meczach sezonu lukę w ataku udanie wypełniał, strzelając dwie bramki, Roman Gergel. Większym problemem była natomiast defensywa. - Straciliśmy w tych spotkaniach sześć bramek, a to zdecydowanie za dużo. Jest co poprawiać - przyznaje Bartosz Kopacz, stoper Górnika.

W tygodniu zabrzanie poświęcili na ten element sporo czasu. Mobilizacja była tym większa, że po raz pierwszy od dawna mecz przy Roosevelta będzie mogło obejrzeć więcej niż 3 tys. widzów. A dokładniej - 5,5 tys. - To świetna wiadomość, każdy kibic jest dla nas bardzo ważny. Ich doping nas poniesie - uważa Kopacz. Na koniec zaś dodaje, że trzy punkty przydadzą się i w tabeli, i w szatni: - W pojedynkach z Łęczną i Piastem byliśmy blisko punktów, bo sytuacji stworzyliśmy sobie więcej niż rywale. Atmosferę budują jednak wyniki. Żeby zatem nastroje w szatni wróciły do normy, z Jagiellonią musimy wygrać.

Więcej o: