Trener Pawłowski wierzy w sędziowski spisek: W meczu z Legią nie przyznano nam trzech autów!

W Śląsku nadal wszyscy są przekonani, że w meczu przeciwko Legii wrocławianie zostali mocno skrzywdzeni przez sędziego. Trener Tadeusz Pawłowski podczas wtorkowej konferencji prasowej ponownie przekonywał, że arbiter Krzysztof Jakubik sprzyjał Legii.

Wrocław.sport.pl ćwierka także na Twitterze >>

- Prowadziliśmy 1:0 i po indywidualnym błędzie przy wybiciu piłki Legia otrzymała od nas rzut wolny. Nie chcę na ten temat mówić, ale sędzia źle ustawił mur, 11 metrów od piłki. W decydujących momentach czasami sędzia podejmował decyzje przeciwko nam. Polscy sędziowie nie mogą bać się Legii - mówił na konferencji prasowej po niedzielnym meczu ze Śląskiem trener wrocławian Tadeusz Pawłowski.

Wydawało się, że szkoleniowiec Śląska pretensje do arbitra kierował głównie pod wpływem emocji, bo zaledwie kilka minut po przegranym 1:4 meczu z Legią. Jednak nie. Trener Pawłowski nadal jest przekonany, że sędzia Krzysztof Jakubik razem ze swoimi asystentami faworyzował Legię, a Śląsk został przez nich ewidentnie skrzywdzony. Mówił o tym jeszcze we wtorek, podczas spotkania z dziennikarzami.

- Już na początku meczu sędziowie nie przyznali nam trzech wyrzutów z autu, które nam się należały. Podobnie było z rzutem rożnym - narzekał Tadeusz Pawłowski.

I dodawał: - Pich był faulowany w akcji, po której straciliśmy bramkę z kontrataku. Rywala w ogóle nie interesowała piłka.

Przedstawiciele Śląska doszukiwali się też spisku w innej sytuacji. Analizowali fakt, że w meczowym protokole sędzia Krzysztof Jakubik nie wpisał, że pochodzi z Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, czyli z tego samego, z którego pochodzi Legia. Arbiter wpisał tylko miejscowość, z której pochodzi, czyli Siedlce. W ten sposób przedstawiciele Śląska sugerowali, że arbiter zrobił to, aby ukryć fakt, iż reprezentuje Mazowsze. I pewnie - w domyśle - może być sympatykiem Legii Warszawa.

Co ciekawe, tuż po konferencji prasowej, wypowiadając się do kamer telewizyjnych trener Pawłowski mówił zupełnie co innego niż chwilę wcześniej. W tej wypowiedzi winą za porażkę z Legią obwinił swoich piłkarzy. O arbitrze faworyzującym Legię tym razem nic nie było.

- Byłem bardzo zawiedziony tym, co pokazaliśmy w niedzielę - mówił do kamery trener Pawłowski. - Legia ma zawodników lepszych i droższych, ale to nie znaczy, że nie można jej pokonać. My w niedzielę przegraliśmy mentalnie. Legioniści chcieli zwycięstwa bardziej od nas. Nie da się wygrać meczu, gdy rywal oddaje 16 strzałów, z czego dziewięć celnych. A ty odpowiadasz 14 uderzeniami, a zaledwie dwoma celnymi. Ta statystyka mówi sama za siebie - zakończył Pawłowski.

Zobacz wideo

Jesteśmy także na Facebooku! Wystarczy, że nas polubisz >>

źródło: Okazje.info

Więcej o: