Puchar Polski. Jajowata piłka podbiła plażę w Olsztynie

- Musiałem namawiać kolegów do uczestnictwa w olsztyńskich zawodach, ale zaraz po ich zakończeniu zapewnili mnie, że od teraz wpisują je na stałe w kalendarz letnich imprez - mówi Tomasz Rokicki, gwiazda Lechii Gdańsk, drużyny, która zdobyła Puchar Polski w rugby plażowym.

Taka impreza odbyła się w stolicy Warmii i Mazur po raz pierwszy w historii. Na plaży Centrum Rekreacyjno-Sportowego Ukiel o trofeum rywalizowało osiem ekip, a wśród nich Rugby Białystok, Rugby Team Olsztyn, Szerszenie Toruń, Lechia Gdańsk, Barbarians Polska, Pogoń Siedlce, Rugby Team Chojnice oraz RC Kowno. - Przyjechało do nas wielu zawodników z reprezentacji oraz najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju, więc trudno, żeby takie przedsięwzięcie uszło uwadze kibiców - mówi Marcin Fijałkowski, zawodnik gospodarzy. - Plażowe rugby to jeszcze dla wielu sympatyków sportu dość egzotyczna dyscyplina, a Polska w tej kwestii dopiero raczkuje. Mam jednak nadzieję, że w Olsztynie będzie odbywała się regularnie.

W weekend na piaszczystym boisku, które specjalnie wytyczono nad Jeziorem Krzywym, emocji nie brakowało. - Póki co prowadzimy z ekipą z Chojnic 4:1 - podkreślał w trakcie meczu Michał Rydz, kibic zespołu Rugby Białystok. - W tym sporcie to pokaźna i trudna do odrobienia zaliczka. Nasza ekipa jest stosunkowo młoda i działa prężnie od roku, ale szybko zdobywa doświadczenie.

Przypomnijmy, że w rugby jajowatą piłkę można podawać wyłącznie do tytułu lub do równolegle ustawionych kolegów z zespołu. W Olsztynie walczyły ze sobą pięcioosobowe składy, a każda połowa trwała po 5 minut. - Żeby zdobyć punkt, trzeba położyć piłkę w polu punktowym zlokalizowanym na końcu boiska - tłumaczy Fijałkowski.

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dopisały nam zarówno drużyny, jak i pogoda - podkreśla Przemysław Andrzejewski, współorganizator imprezy, a także prezes Rugby Team Olsztyn. - Chcieliśmy zapewnić plażowiczom możliwość dobrej zabawy i myślę, że to się nam udało. Przyjechał do nas m.in. zespół RC Kowno, czyli mistrz Litwy właśnie w rugby plażowym. Była także Lechia Gdańsk, która zaledwie trzy tygodnie temu zdobyła mistrzostwo Polski w odmianie siedmioosobowej na murawie.

Jak się potem okazało ekipa z Trójmiasta była zdecydowanie lepsza od swoich kolegów zza wschodniej granicy wygrywając 5:1. - Był to dla nas bardzo trudny mecz - nie ukrywa Tomasz Rokicki, olsztynianin występujący w barwach Lechii. - Byliśmy wyraźnie lepsi, więc ta wygrana nas bardzo cieszy. Jeśli ktoś ma dużo doświadczenia w standardowym rugby, to poradzi sobie i na piasku.

I dodaje: - Litwini musieli być zmęczeni podróżą do Olsztyna i dlatego wyglądało to tak, jakby ten mecz ich przerósł. Grałem z nimi wielokrotnie i zdaję sobie sprawę, że to naprawdę dobrzy zawodnicy.

Koniec końców, gdańszczanie triumfowali w całej imprezie i po wielkim finale, w którym pokonali Pogoń Siedlce 8:3 zdobyli Puchar Polski. - Musiałem namawiać kolegów do uczestnictwa w olsztyńskich zawodach, ale zaraz po ich zakończeniu zapewnili mnie, że od teraz wpisują je na stałe w kalendarz letnich imprez. Za rok będziemy chcieli to powtórzyć.

Warto odnotować również sukces reprezentantów Rugby Team Olsztyn, którzy ostatecznie zajęli trzecie miejsce. W starciu o brąz pokonali ekipę z Białegostoku 4:1. - Jako że ja i Grzesiek Buczek pochodzimy z tego miasta, dlatego trochę pomogliśmy miejscowemu zespołowi [wystąpili gościnnie w składzie gospodarzy - red.] - przyznaje z uśmiechem Tomasz Rokicki. - Nie zdobyliśmy jednak żadnych punktów, więc z całą pewnością można powiedzieć, że sami zasłużyli na medal.

Klasyfikacja generalna:

1. Lechia Gdańsk, 2. Pogoń Siedlce, 3. Rugby Team Olsztyn, 4. Rugby Białystok, 5. RC Kowno, 6. Rugby Team Chojnice, 7. Szerszenie Toruń, 8. Barbarians Polska.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: