Korona Kielce - Jagiellonia. Michał Probierz: Rezerwy? Inaczej na Cypr moglibyśmy jechać na wycieczkę

Piłkarze Jagiellonii w pierwszym spotkaniu nowego sezonu ekstraklasy przegrali 2:3 w Kielcach z Koroną. Białostoczanie zagrali w mocno rezerwowym składzie

BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Mimo że przyjechaliśmy w takim zestawieniu, to chcieliśmy tu powalczyć i wygrać. Błąd indywidualny popełnił Krzysiek Baran, ale to się zdarza. Odrobiliśmy stratę i prowadziliśmy 2:1. Potrafiliśmy utrzymać się przy piłce. Wiedzieliśmy, że stałe fragmenty gry są atutami Korony, że to jest bardzo groźne - mówił po niedzielnym meczu Michał Probierz, szkoleniowiec Jagiellonii. - Po przerwie trochę nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, brakowało nam zmienników, ale celowo nie wzięliśmy nikogo z pierwszego składu z meczu w eliminacjach Ligi Europy z Omonią Nikozja. Nie po to walczyliśmy cały rok, aby awansować do pucharów, aby teraz odpaść. Gdybyśmy dziś grali pierwszym składem, to w rewanżu z Omonią nie mielibyśmy szans. Podróże, plus temperatura to wszystko spowodowałoby, że na Cypr moglibyśmy jechać na wycieczkę, a jedziemy, żeby awansować do następnej rundy. Wielu z tych zawodników pokazało się z dobrej strony. Na pewno szkoda tej bramki, którą straciliśmy na 2:2, bo to zmieniło oblicze meczu. A szczególnie w końcówce trzeba być skoncentrowanym i o tym mówiliśmy. Jestem zadowolony z młodzieży, można na nich liczyć, było wiele fajnych akcji i to jest dobry prognostyk na przyszłość.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: