Od tego sezonu mecze pierwszej ligi będzie pokazywał na swoich sportowych antenach Polsat. Wcześniej relacjonował je Orange Sport. Ze zmiany nadawcy szefowie klubów w pierwszej lidze są zadowoleni. - Na tej antenie widzów będzie więcej niż na kodowanym Canal+ - mówi Radosław Osuch, właściciel bydgoskiego Zawiszy, który spadł z ekstraklasy.
Pieniędzy jednak Polsat daje wielokrotnie mniej. Kluby ekstraklasy będą miały do podziału 150 mln zł na sezon. Polsat, który podpisał umowę na trzy lata, zapłacił za prawa do transmisji po 5 mln zł za sezon, a więc 30 razy mniej.
Przypomnijmy, że wpływy z telewizji są dla większości drużyn ekstraklasy podstawą finansowania. W pierwszej lidze już tak nie jest.
Gdyby pierwszoligowcy rozstrzygnęli, żeby pieniądze z Polsatu podzielić po równo, na każdy klub pierwszoligowy przypadłoby po 277 tys. zł. To w żaden sposób nie może być fundament finansowania. Zespoły walczące o awans deklarują budżet przekraczający 5 mln zł. Tyle w kasie będzie mieć np. Zawisza Bydgoszcz.
W ekstraklasie pieniądze z Canal+ nie są jednak dzielone równo. W pierwszej lidze także trwa podobna dyskusja. Część klubów chce podział powiązać np. z liczbą relacji telewizyjnych z meczów poszczególnych drużyn wg zasady: im więcej transmisji, tym więcej pieniędzy.
Rozstrzygnięcie w tej sprawie powinno zapaść w poniedziałek. Pierwsza kolejka na zapleczu ekstraklasy zostanie rozegrana w weekend 1-2 sierpnia, a w niej spotkania: GKS Katowice - Wigry Suwałki, Arka Gdynia - Zawisza Bydgoszcz (ten mecz będzie prawdopodobnie transmitowany), MKS Kluczbork - Chrobry Głogów, Pogoń Siedlce - Dolcan Ząbki, Miedź Legnica - Chojniczanka, GKS Bełchatów - Stomil Olsztyn, Sandecja Nowy Sącz - Bytovia Bytów, Olimpia Grudziądz - Rozwój Katowice, Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock.
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .