Sparingowa porażka Zawiszy. Fatalna gra bydgoszczan [ZDJĘCIA]

- Taki jest obecnie potencjał Zawiszy - mówił trener piłkarzy Zawiszy Mariusz Rumak po meczu z II-ligowym Zniczem Pruszków. Jego podopieczni przegrali 1:2.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Trzeci przed sezonem sparing bydgoskich piłkarzy miał dać odpowiedź na pytanie, w którym miejscu jest Zawisza. Niestety, trenerzy i kibice mają powody do obaw. Trener Rumak w I połowie w większości postawił na młodzież. Już w 5. minucie padł pierwszy gol. Maciej Kona podał na skrzydło do Michała Cywińskiego, ten dośrodkował na pole karne, a Arkadiusz Gajewski pokonał bramkarza Znicza. To była chyba najlepsza akcja Zawiszy w całym spotkaniu. Naszym młodych zawodnikom ambicji nie brakowało, ale momentami popełniali proste błędy. Podobnie zresztą jak ich starsi koledzy, którzy na murawie pojawili się po przerwie. Niezły w wykonaniu naszego zespołu był tylko początek II połowy. Potem drugoligowcy z Pruszkowa w niczym nie ustępowali piłkarzom, którzy jeszcze niedawno walczyli na boiskach ekstraklasy. Nasz zespół miał swoje szanse, ale marnowali je m.in. Gajewski, Lewicki i Łukowski.

- Taki jest właśnie obecnie potencjał Zawiszy. Grali przecież wszyscy piłkarze - mówił po spotkaniu trener Rumak. W składzie gospodarzy zabrakło Japończyka Daiji Kimury, który jeszcze w piątek trenował w Bydgoszczy. - Nie wiem dlaczego go nie ma. To pytanie nie do mnie - odpowiadał Rumak, który ciągle liczy na wzmocnienia. Być może pojawią się one już w poniedziałek.

Zawisza - Znicz 1:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Gajewski (5.), 1:1 Wiśniewski (32.), 1:2 Danielewicz (70.)

Zawisza: Węglarz (46. Kowalski) - Ciechanowski (46. Drygas), Stawarczyk, Mazalon (46. Wełnicki), Smektała - Cywiński (19. Mica), Kona (46. Alvarinho), Alawerdaszwili (46. Lewicki), Żylski (46. Kamiński), Łukowski - Gajewski.

Więcej o: