Sparing Stomilu z mistrzem Polski. "Chcemy to wygrać"

Przed piłkarzami z Olsztyna bardzo ważny i wartościowy sprawdzian, czyli mecz kontrolny z Lechem Poznań. - Te spotkanie pokaże kto z nas jest na tyle mocny psychicznie, aby dobrze grać przeciwko tak wymagającemu rywalowi - mówi Paweł Głowacki, pomocnik OKS.

Ekipa ze stolicy Wielkopolski to zdecydowanie najsilniejszy przeciwnik, z którym podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego zmierzą się w letnim okresie przygotowawczym. Nietrudno się domyślić, że na tle takiej ekipy jak Lech, błędy, które popełniają gracze OKS będą widoczne dużo bardziej niż zwykle. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że przeciwko nam nie wystąpi pierwszy skład tego zespołu - mówi Paweł Głowacki, pomocnik Stomilu. - A to dlatego, że poznaniacy w piątek grają z Legią Warszawa w meczu o Superpuchar Polski. - Nazwa Lech jednak do czegoś zobowiązuje. Mam nadzieję, że pokażemy się z dobrej strony. Chcielibyśmy ten sparing wygrać.

Głowacki podkreśla, że mecze kontrolne z największymi drużynami polskiego futbolu są dla Stomilu szczególnie ważne. To, że w sobotę na boisko nie wybiegną takie gwiazdy, jak Barry Douglas, Darko Jevtić, czy Karol Linetty, nie ma dla niego znaczenia. - Te spotkanie pokaże, kto z nas jest na tyle mocny psychicznie, aby dobrze grać przeciwko tak wymagającemu rywalowi - zaznacza filar środka pola OKS. - Na tym właśnie polega pożyteczność takich starć. Trener dowie się, na których graczy może najbardziej liczyć w trudnych momentach ligi.

Olsztyńskim piłkarzom bardzo pomogłoby, gdyby mogli sprawdzać się na tle drużyny podobnej klasy w każdym okresie przygotowawczym. - Regularność rozgrywania takich spotkań dałaby nam najwięcej wskazówek, co na daną chwilę robimy źle - tłumaczy Paweł Głowacki. - Sobotni sparing ma jeszcze jedną zaletę. Rozegramy go na bocznym boisku INEA Stadionu [Stadion Miejski w Poznaniu - red.]. To bardzo dobrze, ponieważ musimy jak najczęściej występować na murawach dobrej jakości. W Olsztynie niestety takich nie mamy.

Przypomnijmy, że zawodnicy Stomilu aktualnie przebywają na zgrupowaniu w Jarocinie (do 17 lipca). - Mamy tutaj znakomite warunki do treningów - nie ukrywa Głowacki. - Możemy skupić się jedynie na szlifowaniu formy przed sezonem. Co więcej, lepiej się poznamy z piłkarzami, którzy dołączyli do nas tego lata.

Zanim jednak podopieczni trenera Jabłońskiego przyjechali na obóz, po drodze zatrzymali się w Grudziądzu, aby rozegrać sparing z tamtejszą Olimpią. Niestety pojedynek z ligowym rywalem zakończył się porażką olsztynian 0:1. Jedyną bramkę w 20. minucie zdobył kameruński napastnik Donald Djousse. - Nasza gra nie była taka zła - przekonuje Głowacki. - Szkoda tylko, że zabrakło nam skuteczności. Ze swoich występów na pewno mogą być zadowoleni Łukasz Suchocki i Grzesiek Lech. Pierwszy z nich pokazał swoją dawną szybkość, a drugi zaawansowaną technikę.

W drugiej połowie biało-niebiescy przeważali, lecz i tak nie sforsowali obrony Olimpii. - To dlatego, że po naszej stronie na boisko weszło wielu testowanych zawodników - wyjaśnia Michał Wróbel, bramkarz ekipy z Grudziądza. - Gra trochę się nam posypała, więc Stomil nas zdominował. Moim zdaniem Łukasz Suchocki będzie dla olsztynian dużym wzmocnieniem. Potrafi dopasować się do ich stylu gry z kontry.

Mecz Lech Poznań - Stomil Olsztyn rozpocznie się w sobotę o godz. 13. Transmisja spotkania będzie dostępna na antenie Lech TV.

Olimpia Grudziądz - Stomil Olsztyn 1:0 (1:0)

Bramka: Djousse 20.

Stomil: Skiba (46. Leszczyński) - Bucholc, Biedrzycki, Czarnecki, Dziemidowicz, Suchocki, Jegliński (46. Bartkowski), Paweł Głowacki, Lech (46. Trzeciakiewicz), Wypniewski, Karłowicz (46. Meschia). Grali także: Kujawa, Remisz, Tomkiewicz, Żęgota.

Pozostałe sparingi Stomilu Olsztyn:

- Lech Poznań - Stomil Olsztyn (11 lipca, godz. 13),

- Warta Poznań - Stomil Olsztyn (14 lipca, 11),

- Jarota Jarocin - Stomil Olsztyn (16 lipca, 17).

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: