Operacja World Grand Prix. Siatkarki liczą na wsparcie

Krótka piłka. Felieton Wiesława Pawłata

Nie przypominam sobie, aby w wakacje odbywały się w Lublinie tak atrakcyjne wydarzenia sportowe jak w tym roku. W miniony weekend rozegrano na Arenie Lublin turniej piłkarski Lotto Lubelskie Cup. Przyjechały renomowane zespoły z Europy, bo przecież AS Monaco, Hannover 96 czy Szachtar Donieck to uznane firmy. Nasz kraj reprezentowała Lechia Gdańsk. Takiej imprezy jeszcze nigdy nad Bystrzycą nie było. Niestety zabrakło tych, dla których futboliści grają, czyli kibiców. Bardzo tym sfrustrowany był trener Szachtara Mircea Lucescu i dał temu wyraz na konferencji prasowej. Niestety kiepska promocja sprawiła, że trybuny tego pięknego stadionu świeciły pustkami. To już jednak przeszłość i mam nadzieję, że organizatorzy wyciągną z tej klapy naukę na przyszłość.

Ufam też, że popełnionych przed turniejem piłkarskim błędów nie powielą organizatorzy kolejnego wydarzenia, które ma się odbyć w Lublinie. Chodzi o Final Four II Dywizji Grand Prix w siatkówce kobiet. Ta impreza ma zostać rozegrana w hali Globus od 31 lipca do 2 sierpnia. Na razie pewne jest tylko jedno - zagra w niej reprezentacja Polski, która podczas niedawno zakończonych w Baku I Igrzysk Europejskich wywalczyła srebro. A to z tej przyczyny, że jest gospodarzem. Nie są znani pozostali finaliści, gdyż kwalifikacje jeszcze trwają. Turniej ma swoją wagę, bo stawką jest awans do I Dywizji Grand Prix.

Biorąc jednak pod uwagę czas rozgrywania imprezy, czyli środek wakacji, gdzie w mieście nie ma studentów i młodzieży szkolnej, a sporo potencjalnych widzów wczasuje, zapełnienie lubelskiej hali będzie nie lada wyzwaniem. Szczególnie podczas spotkań, w których nie grają biało-czerwone. Do rozpoczęcia turnieju pozostało trzy tygodnie i nie można ich zmarnować, szczególnie pod względem promocyjnym. Myślę, że to wystarczająca ilość czasu do rozprowadzenia biletów, zachęcenia uczestników dziecięcych kolonii i półkolonii, a także różnych obozów sportowych odbywających się na Lubelszczyźnie do przybycia na zawody. Co do plakatów i różnego rodzaju banerów, to spodziewam się ich zaraz po niedzieli, bo turnieje kwalifikacyjne kończą się 12 lipca, więc wszyscy uczestnicy tej imprezy będą już znani. Powinny kłuć w oczy wszędzie, gdzie się tylko da, co wcale nie znaczy, że nie należy wykorzystać także innych form reklamy.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU