Marcel Gecov nowy gracz Śląska: Waleczny piłkarz z intrygującą przeszłości

Czech Marcel Gecov został piłkarzem Śląska. - Będzie wzmocnieniem, to waleczny, kreatywny piłkarz - mówi o nim czeski dziennikarz.

Znajdź nas na Facebook'u | Ćwierkamy też na Twitterze

Śląsk dokonał trzeciego transferu przed sezonem. Po Jacku Kiełbie i Adamie Kokoszce wrocławską drużynę wzmocnił 27-letni defensywny pomocnik z Czech Marcel Gecov. Jednak w czwartkowym meczu Ligi Europy z NK Celje jeszcze nie zagra. Zgłoszony będzie do drugiej rundy LE, oczywiście jeśli Śląsk awansuje.

Piłkarz kilka lat temu uchodził w Czechach za jednego z najzdolniejszych graczy młodego pokolenia. Nie przebił się jednak ani w angielskim średniaku, ani belgijskiej lidze. Kilka tygodni temu spadł z Rapidem Bukareszt z rumuńskiej ekstraklasy.

Wicemistrz świata juniorów

Gecov już wieku 23 lat miał na koncie prawie 80 występów w tamtejszej ekstraklasie i kilkadziesiąt kolejnych w młodzieżowych reprezentacjach. Slovan Liberec płacił za niego Slavii Praga aż 300 tys. euro. Był jednym z bardziej obiecujących juniorów ligi.

Największe sukcesy świętował w latach 2007-2011 w młodzieżowych reprezentacjach narodowych. Na mistrzostwach świata do lat 20 w 2007 roku w Kanadzie Czesi zajęli drugie miejsce, przegrywając w finale z rówieśnikami z Argentyny. Bramki dla drużyny z Ameryki Południowej w finale strzelał m.in. gwiazdor Manchesteru City Sergio Aguero. W drodze do finału Czesi pokonali m.in. Hiszpanów z Gerardem Pique i Juanem Matą w składzie.

Cztery lata później na mistrzostwach Europy U-21 Gecov doszedł z Czechami do półfinału. Odpadł po dogrywce ze Szwajcarami. W fazie grupowej czeska drużyna zajęła sensacyjne drugie miejsce, eliminując Ukrainę i Anglię, w której grali dziś etatowi reprezentanci dorosłej kadry: Daniel Sturridge i Danny Welbeck. Gecov w wygranym 2:1 meczu z Anglią zaliczył dwie asysty. Został wybrany do drużyny mistrzostw m.in. z hiszpańskim bramkarzem Davidem De Geą i Anglikiem Sturridge'em

Na celowniku Jola

Dobre występy Gecova w młodzieżowych turniejach zwróciły uwagę wielu europejskich klubów. Przed sezonem 2011/12 Czech za prawie 800 tys. euro przeniósł się ze Slovana Liberec do angielskiego Fulham.

- To bardzo utalentowany pomocnik. Ma za sobą bardzo dobry turniej. Udowodnił, że potrafi grać przeciwko angielskim piłkarzom. Był bardzo zdecydowany w grze. Obserwowaliśmy go przez ostatni rok i jesteśmy pewni, że odniesie sukces - mówił wówczas trener Fulham Martin Jol.

Gecov w Anglii się nie sprawdził. Na boiskach tamtejszej ekstraklasy zagrał zaledwie sześć minut (dwa mecze). Dwa występy zanotował też w Lidze Europy (m.in. w spotkaniu przeciwko Wiśle Kraków) i w Pucharze Ligi przeciwko Chelsea (porażka Fulham po rzutach karnych).

Po roku Czecha wykupił belgijski KAA Gent. Podpisał czteroletni kontrakt. Odszedł po pół roku. Wrócił do Slavii Praga. Ostatnie pół roku grał w Rapidzie Bukareszt (17 meczów, trzy bramki). Spadł z tą drużyną do drugiej ligi. Od 1 lipca był wolnym zawodnikiem.

Lepszy od Droppy

Agent piłkarza kilkanaście dni temu informował o zainteresowaniu ze strony m.in. mistrza Polski Lecha Poznań i trzeciej drużyny rumuńskiej ekstraklasy CFR Cluj. Z kolei sam zawodnik przyznał, że miał ofertę z mistrza Bułgarii Ludogorec Razgrad.

Ostatecznie piłkarz trafił do Śląska. Z wrocławskim klubem podpisał dwuletnią umowę.

- Cieszę się, że trafiłem do Śląska. Po tym, jak moja umowa w Rumunii wygasła, kontaktowało się ze mną kilka klubów. Zdecydowałem się jednak na Śląsk, bo wiem, że to dobrze poukładany, zorganizowany i mocny sportowo klub. Jestem przekonany, że to najlepszy wybór dla mnie - mówił Czech po podpisaniu kontraktu.

- Gecov to piłkarz cieszący się w Czechach dobrą opinią. Był kluczową postacią w młodzieżowej drużynie Czech do lat 20, która w 2007 roku wywalczyła srebrny medal na mistrzostwach świata. Po turnieju wszyscy wróżyli mu dużą karierę. Nie sprawdził się jednak w większych zagranicznych klubach. Miał zbyt małe doświadczenie, by przebić się np. w drużynie z Premier League - opowiada jeden z czeskich dziennikarzy sportowych. - Wiem, że Gecov od początku nie rozważał żadnych ofert z czeskiej ligi. Nie brał pod uwagę powrotu do kraju. Nominalnie to defensywny pomocnik. Jest jednak dużo bardziej kreatywnym piłkarzem od Droppy - kończy.

Gecov grę w piłkę łączy z prowadzeniem własnej działalności. Jest współwłaścicielem firmy projektującej wnętrza. Urządzał mieszkania m.in. reprezentantów Czech Vaclava Kadleca, i Borka Dockala (powyżej na zdjęciu Kadlec w mieszkaniu zaprojektowanym przez firmę Gecova "Delicode"). W seniorskiej kadrze Czech zagrał tylko raz.

Zobacz umiejętności piłkarskie Marcela Gecova

 
Więcej o: