Asseco Resovia Rzeszów wygrała IX Memoriał Zdzisława Ambroziaka [ZDJĘCIA]

Asseco Resovia Rzeszów z dwoma mistrzami świata w składzie wygrała największy w stolicy turniej siatkarski, Memoriał Zdzisława Ambroziaka. W finale wicemistrzowie Polski pokonali AZS Politechnikę Warszawską 3:1.

Udział siatkarzy Politechniki w finale to spore zaskoczenie. Młody zespół (średnia wieku 22,5 roku) prowadzony przez trenera Jakuba Bednaruka w piątek pokonał AZS Indykpol Olsztyn, a w sobotnim półfinale czwartą drużynę poprzedniego sezonu PlusLigi ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

Asseco Resovia Rzeszów naszpikowana mistrzami świata (Dawid Konarski i Rafał Buszek) i gwiazdami (Jochen Schoeps, Paul Lotman czy Nikołaj Penczew) w półfinale łatwo poradziła sobie z BBTS Bielsko-Biała.

Ostatni dzień IX Memoriału Zdzisława Ambroziaka poświęconego pamięci siatkarza, dziennikarza i komentatora sportowego rozpoczął się od meczu o trzecie miejsce, w którym ZAKSA dopiero po tie-breaku wygrała z ekipą z Bielska-Białej.

W finale, który obejrzał komplet publiczności w Arenie Ursynów, zmierzył się wicemistrz Polski z Rzeszowa ze stołeczną Politechniką. Po pierwszym secie (wygranym przez Asseco 25:19) wydawało się, że będzie to łatwe zwycięstwo gości z Podkarpacia, ale młodzież Bednaruka zaczęła lepiej grać w drugiej odsłonie. Dobrze funkcjonował blok z niewiarygodnie wysokim (212 cm) jak na swój wiek 18-letnim środkowym Bartłomiejem Lemańskim. Skuteczni w ataku byli Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Mateusz Sacharewicz i Michał Filip. Świetnie wystawiał młodszym kolegom weteran, były reprezentant kraju, 35-letni Piotr Lipiński. Politechnika wygrała tego seta do 21 i dobrze grała na początku trzeciej partii, która rozpoczęła się od trzech punktów zdobytych przez przyjmującego Aleksandra Śliwkę. Juniorzy prowadzili z wicemistrzami Polski w tym secie nawet 19:14 i 23:20, ale doświadczenie zawodników Resovii zadecydowało o końcówce tego seta, którego wygrali 26:24.

"Inżynierowie" po oddaniu wygranej w trzecim secie, załamali się i prawie bez walki przegrali też czwartego seta - do 18.

- Byliśmy skazywani na ostatnie czy przedostatnie miejsce przed tym turniejem, a doszliśmy do finału, ale nie mamy zamiaru się podniecać tym sukcesem, to tylko turniej towarzyski. Chłopcy zyskali trochę pewności siebie, ale była też nauczka, bo ten jeden set z Rzeszowem był przegrany na własne życzenie - ocenił po meczu trener Politechniki Jakub Bednaruk.

Szkoleniowiec podkreślił, że ważniejsze od wyników było zebranie doświadczenia przed meczami ligowymi. - Ten turniej to była dla nich świetna nauka, o to chodziło, żeby wyjść i się sprawdzić na tle innych drużyn. Zawodnicy cały czas będą zbierać doświadczenie, bo to jest bardzo młody zespół, ważne żeby w lidze tak samo walecznie podchodzili do meczów jak podczas tego turnieju. Mam grupę fantastycznych ludzi, których prowadzę i jestem naprawdę dumny z tego ze mogę z nimi pracować - dodał trener.

Jedynym zmartwieniem Bednaruka jest kontuzja atakującego Pawła Mikołajczaka, reszta zespołu jest zdrowa i gotowa do rozpoczęcia sezonu PlusLigi. Pierwszy mecz Politechnika zagra w sobotę na wyjeździe z Transferem Bydgoszcz.

AZS Politechnika Warszawska - Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (19:25, 25:21, 24:26, 18:25) .

AZS Politechnika Warszawska: Lipiński, Lemański, Filip, Śliwka, Szalpuk, Sacharewicz, Olenderek (libero) oraz Radomski, Bieńkowski, Mordyl, Strzeżek, Świrydowicz.

Asseco Resovia Rzeszów: Tichacek, Ivovic, Konarski, Buszek, Dryja, Holmes, Żurek (libero) oraz Lotman, Penczew, Schoeps, Perłowski.

Więcej o: