Futbolowy Dzień Dziecka na Polonii. I hitowy mecz Warsaw Eagles z Panthers Wrocław

W niedzielę o 14 przy Konwiktorskiej futboliści Warsaw Eagles zagrają z Panthers Wrocław. Impreza, jak na Dzień Dziecka przystało, będzie obfitowała w atrakcje dla najmłodszych.

Dmuchańce, animacje i konkursy zapewnią partnerzy i sponsorzy Eagles. Dla nieco starszych po raz kolejny portal Pilkanahali.pl przygotuje możliwość wypróbowania bubble footballu. Atrakcje dla fanów futbolu czekają natomiast na boisku.

W meczu 8. kolejki Topligi zmierzą się wicelider Eagles (bilans 5-1) i trzeci Panthers (4-2). W pierwszym spotkaniu tych drużyn we Wrocławiu, 18 maja "Orły" wygrały po zaciętym boju 17:16. - Na pewno niedzielny mecz będzie trudny i wyrównany, ale to tylko sprawi, że będzie bardziej podobał się kibicom. Chciałbym zagrać w finale Topligi właśnie przeciw temu zespołowi - mówi teraz Andrew Bettencourt, rozgrywający Eagles

"Orły" są na fali. Po tournee Będzin - Wrocław - Poznań zameldowali się w domu z kompletem trzech triumfów. Pierwsze zwycięstwo było wymęczone, jednak wygrane w spotkaniu z Panthers oraz bez straty punktu z Kozłami świadczą o coraz lepszej formie stołecznego zespołu.

Tradycyjnie już najwyższą jakością odznacza się formacja obrony Eagles, która we Wrocławiu już drugi rok z rzędu dobrze radziła sobie z Jamalem Schultersem. Po drugiej stronie piłki coraz głośniej daje o sobie znać Bettencourt - nowy rozgrywający. Przeciwko "Panterom" dzielił czas na boisku z Filipem Mościckim, zaś przeciw Kozłom było już widać, że to on jest pierwszym quarterbackiem Orłów. Za zaufanie trenerów odwdzięczył się już czterema podaniami na przyłożenie. -

Panthers są bardzo dobrą drużyną, ale pokazaliśmy już, że potrafimy z nimi wygrać. Wystąpiłem w tamtym spotkaniu wybiegając niemal prosto z samolotu. Z treningu na trening coraz lepiej rozumiemy się z kolegami z ataku i przez to stajemy się bardziej skuteczni - mówi Bettencourt.

Więcej o: