Wojciech Hadaj nie będzie spikerem na meczach Ligi Europejskiej. Zawiesiła go Legia

Wojciech Hadaj nie będzie spikerem podczas meczów Legii w Lidze Europejskiej - zawiesił go klub. Powodem jest m.in. kara w wysokości kilkunastu tysięcy euro, którą Legia musiała zapłacić UEFA po meczu ze Steauą Bukareszt. W trakcie gry Hadaj nawoływał kibiców do dopingu, co jest zabronione przepisami europejskiej federacji.

Bez Hadaja na Pepsi Arenie odbędą się trzy spotkania - z Apollonem, na którym nie będzie też kibiców, z Lazio i Trabzonsporem. Etatowego spikera Legii zastąpi Michał Trzoska, który przez moment pełnił tę rolę w 2009 roku.

Informację o zawieszeniu Hadaja jako pierwszy podał na Twitterze dziennikarz Orange Sport Jędrzej Nowak.

Hadaj to spiker wyrazisty, którego za emocje wkładane w pracę można albo kochać, albo nienawidzić. - Ja mam tak, że czasami nie wiem, co mówię - przyznał sam spiker kilka lat temu po meczu Legii z Dospelem Katowice. - Nie wzoruję się na nikim. Bóg mnie takim stworzył i taki jestem. Emocje wynikają z mojej natury. Gdybym miał określić na mapie, które miejsce najbardziej pasuje do mojej natury, to pewnie byłbym Włochem, Hiszpanem. No i jak już mówiłem wywodzę się z kibiców. Czuję ich - mówił Hadaj serwisowi NaTemat.pl .

Kontrowersyjny spiker dwukrotnie był zwalniany z klubu. W 2003 r. po tym, jak podczas meczu z Wisłą Płock, a przed wyjazdowym spotkaniem Legii z Widzewem krzyknął: "Nigdzie nie rzucają w was kamieniami jak na Widzewie. Pamiętajcie o tym. Przygotujcie się odpowiednio!", zwolnił go ówczesny prezes Legii Edward Trylnik.

Hadaj oznajmił wówczas, że rozumie decyzję klubu, dodał, że "była wina, musi być i kara". Liczył jednak, że klub zmieni zdanie. I do tego doszło, pod naciskiem kibiców. Hadaj na oficjalnej stronie internetowej Legii wydał oświadczenie, że żałuje pomyłki i na przyszłość będzie uważał.

W 2009 r. oznajmił, że ma dość spikerki i zrezygnował sam. Ale już rok później, gdy znów siedział na stadionie z mikrofonem, w rozmowie z Legia.Net tłumaczył: - Do roli spikera zawsze wracałem dzięki wstawiennictwu kibiców i nigdy im tego nie zapomnę. Sam też uważam się za kibica Legii, i to od 40 lat, kiedy pierwszy raz pojawiłem się na stadionie. Miałem wtedy 9 lat.

Zdarzało się jednak, że za nadmierną ekspresję był krytykowany także przez fanów. Serwis Legioniści.com przypominał, że kibice często krzyczeli "Hadaj! Co? Nie przeszkadzaj!", gdy spiker swoim gadulstwem przeszkadzał im w prowadzeniu dopingu.

Hadaj po raz pierwszy na Legii w roli spikera pojawił się w 1995 r.

Więcej o Legii na Facebooku warszawa.sport.pl

Jakim spikerem jest Wojciech Hadaj?
Więcej o: