2022 rok na scenie CS:GO był bardzo wyboisty, pełen zwrotów akcji i przeskoków formy u wielu zespołów. Temu też duża część z nich może być z niego niezadowolona. Są jednak i tacy, którzy poczynili ogromny progres, a ich sezon okazał się bardzo udany.
Tylko jeden zespół w 2022 roku na scenie CS:GO wygrał więcej niż jedno trofeum najwyższej rangi. To pokazuje, jak bardzo wyrównana potrafiła być rywalizacja w zakończonym sezonie. Nie zawsze jednak puchary dobitnie odzwierciedlają prawdziwą jakość rozegranego sezonu. Przedstawiamy mniej oczywiste trzy drużyny Counter-Strike'a, które mogą być bardzo zadowolone z kończącego się roku, choć wcale go nie zdominowały.
Bad News Eagles
Zestawienie otwiera niezwykle charyzmatyczna piątka, która pokazała, że droga do sukcesu wybrukowana jest pasją i ciężką pracą. Bad News Eagles od początku byli projektem stworzonym przez skład przyjaciół. Panowie poznali się w zespole BLINK, lecz organizacja chciała ich na początku roku rozbić, zostawiając w aktywnej drużynie tylko trzech z nich. Na taki układ ekipa nie poszła - wszyscy opuścili BLINK i postanowili nadal grać razem pod szyldem Bad News Eagles.
Początkowo chcieli się wypromować i zapracować na kontrakty gdzieś indziej. Progres drużyny był niesamowity, a bezgraniczna wiara w projekt odpłaciła się wyjątkowo szybko. BNE pojechali na PGL Major Antwerpia 2022, choć nikt nie dawał im szans na awans. Do Belgii kosowskie "Orły" nie pojechały jednak odcinać kupony. W brawurowym stylu drużyna zdobyła status legend i choć w głównej części rywalizacji już sobie nie poradziła, tak awans tak daleko był ogromnym sukcesem. Skład zyskał rozgłos - klipy pokazujące radość zawodników obiegły Internet, a po powrocie do Kosowa na wizytę graczy zaprosił nawet sam premier kraju. Cały esportowy świat (i nie tylko) poznał Bad News Eagles.
I już wtedy z wielu stron napłynęły oferty. Panowie zapracowali sobie na kontrakty. Ale to nie było w ich stylu. Znowu chcieli zrobić wszystko po swojemu. Założyli własną organizację, angażując w nią znajomych z branży. Odrzucili oferty bardziej renomowanych marek. Kosowianie pokazali, że dla nich liczy się coś więcej niż tylko pieniądze. Fundamentem ich pracy od zawsze była wierność, lojalność i wiara w sukces.
W 2022 roku BNE wystąpiło na obydwu Majorach, bo na IEM Rio również "Orły" wystąpiły, ponownie zdobywając status legend. Być może obyło się bez pucharów czy podium na większych turniejach, ale sukces Bad News Eagles jest niepodważalny. Dla czterech Kosowian i Szwajcara to był bardzo dobry sezon, w którym sami od podstaw zapracowali na swoje sukcesy. Nie można przejść koło tego bez słów uznania.
Statystyki i fakty:
- 86 wygranych map/66 przegranych map
- początek roku: 24. miejsce w rankingu (jeszcze jako BLINK)/koniec roku: 17. miejsce w rankingu
- brak jakichkolwiek zmian składowych przez cały sezon
- dwa występy na Majorach; dwukrotnie zdobyty status legend
- mistrzostwo na Tipsport Prague Cup 2022
- najmocniejsze ogniwo: Flatron "juanflatroo" Halimi ~ rating: 1,08
MOUZ
Na początku roku MOUZ wyglądało na jeden z najbardziej zagubionych zespołów na scenie CS:GO. Do FaZe Clanu odeszła gwiazda drużyny - Robin "ropz" Kool. Takiego zawodnika nie da się ot tak zastąpić. Skład został zmuszony do szukania sobie alternatyw, a to nie było proste. Pierwsze miesiące dobitne pokazały, jak duże problemy miało MOUZ. Słabiutkie występy na IEM Katowice i 15. sezonie ESL Pro League podsumował brak awansu na Majora w Antwerpii. Niemiecka organizacja ośmieszyła się też sprawą wokół Nathana "NBK'a" Schmitta, którego odsunięto od gry ledwie po dwóch miesiącach od podpisania kontraktu.
Ni z gruszki, ni z pietruszki MOUZ przebudziło się tuż przed wakacyjną przerwą, poprawiając swoje notowania ćwierćfinałem na IEM Kolonia. Gdzieś zaświeciło się światełko nadziei, a "Myszy" wróciły do pierwszej dziesiątki światowego rankingu.
Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.
Druga połowa roku to już dużo stabilniejsza gra na poziomie MOUZ. Do składu dołączył Dorian "xertioN" Berman, stając się trzecim wychowankiem akademii organizacji, który został awansowany do dorosłej drużyny. Młoda krew podziałała odświeżająco na zespół. "Myszy" nie grały często, ale we wszystkich turniejach do końca roku dochodziły przynajmniej do pierwszej szóstki rywalizacji. Najbardziej imponuje półfinał na IEM Rio, gdzie dopiero Outsiders okazali się od nich lepsi.
Finalnie z katastrofalnie zapowiadającego się sezonu, MOUZ ukręciło naprawdę konkretne wyniki. Może i pucharów w gablotce nadal brak, lecz ten skład się ze sobą dogrywał, a teraz jest już w pełni gotowy, by pokazać swój potencjał. Nie ma co wydziwiać, a wypada chwalić, bo niejeden zespół gorzej poradziłby sobie w okolicznościach, z jakimi mierzyło się MOUZ.
Statystyki i fakty:
- 93 wygrane mapy/63 przegrane mapy
- początek roku: 18. miejsce w rankingu/koniec roku: 7. miejsce w rankingu
- do IEM Kolonia
- półfinał na IEM Rio 2022
- drugie miejsce na Global Esports Tour Dubai 2022
- trzech zawodników awansowanych z akademii na przestrzeni roku
- najmocniejsze ogniwo: David "frozen" Cernanský ~ rating: 1,17
Spirit
Spirit w zasadzie nigdy nie należało do drużyn, które potrafiły na dłużej utrzymać tempo dyktowane przez czołówkę sceny CS:GO. Ambitny skład miał swoje perspektywy, lecz pomimo chwilowych sukcesów z czasem przychodziła destabilizacja i wszystko zaczynało się na nowo. Jednakże na 2022 rok - wtedy rosyjska, a obecnie serbska - organizacja przygotowała coś nowego.
Początkowo sugerowano wymianę praktycznie połowy składu, choć ostatecznie do drużyny dołączył jedynie wychowanek, Pawel "s1ren" Ogloblin. Ewidentnie jednak Spirit mocno szykowało się na sezon, co udowodniło świetną formą od samego początku. Najpierw ekipa wygrała nieco kameralny Malta Vibes Knockout 6, żeby potem w całości skupić się na Majorze w Antwerpii. Na tego rosyjska piątka dostała się kosztem Anonymo, ale na samym turnieju jasno udowodniła, że to miejsce jej się należało. Spirit zostało jedną z największych sensacji belgijskiego Majora, odpadając z rywalizacji dopiero w półfinale po zażartej serii z FaZe Clanem.
To właśnie pierwszy z Majorów w 2022 roku był jasnym sygnałem od Spirit - zaczynają grać o więcej i domagają się miejsca na szczycie. W połowie sezonu wydawało się, że mocno w dyspozycję ugodzi nagłe odejście Abdula "degstera" Gasanowa. Następca rosyjskiego snajpera nie zawiódł - Igor "w0nderful" Żdanow stał się wiodącą postacią "Smoków", które łapały coraz więcej wiatru w żagle.
Spirit kończy rok z dwoma występami na Majorze, co wcześniej nigdy organizacji się nie udało. Skład na stałe zawitał na listy uczestników największych turniejów sceny CS:GO. Co ważne wcale nie odstaje od konkurencji - Spirit ani razu nie kończyło rozgrywek w tym roku na szarym końcu. Dwa wygrane turnieje to też spory sukces, aczkolwiek tu przede wszystkim chodziło o przełamanie pewnej niemocy i udowodnienie reszcie swojej wartości. Spirit to już drużyna z czołówki i nikt w to nie powątpiewa.
Statystyki i fakty:
- 79 wygranych map/52 przegrane mapy
- początek roku: 50. miejsce w rankingu/koniec roku: 13. miejsce w rankingu
- mistrzostwa na Flow FiReLEAGUE 2022 Global Finals i Malta Vibes Knockout 6
- dwa występy na Majorach: półfinał w Antwerpii
- średnia wieku: 20,7 lat
- najmocniejsze ogniwo: Igor "w0nderful" Żdanow ~ rating: 1,17