Bramkarze niczym gracze z pola. FIFA 23 przełamała schemat

W FIFA 23 pojawiła się duża ilość Winter Wildcards. W tych wersjach podkręcono statystyki wielu zawodnikom, eliminując ich bazowe mankamenty. EA Sports zaszalało przy tym również z bramkarzami.

W Ultimate Team w FIFA 23 znów nie brakuje okazji, aby wyłapać mnóstwo ciekawie wyglądających kart. Obecny okres należy do Winter Wildcards, a EA Sports hojnie wprowadza do gry coraz to więcej ulepszonych piłkarzy. Kilka kart ma na tyle wyjątkowy status, że nigdy wcześniej w historii serii nie pojawiły się żadne inne tego typu okazy.

Zobacz wideo Sport.pl na EA Sports Women's Football Summit

Wyjątkowi bramkarze w FIFA 23

Winter Wildcards to cykl, który pośrednio przejął pałeczkę po ikonicznych i klimatycznych kartach bożonarodzeniowych. Gracze byli do nich bardzo przyzwyczajeni, ale po raz ostatni pojawiły się one w FIFA 20. Potem EA postanowiło je w pewien sposób reaktywować w innej formie i voilà - stąd wzięły się Winter Wildcards.

Cały zamysł wciąż jest bardzo podobny, bo twórcy nadal nie skąpią dodatkowych statystyk piłkarzom w okresie świąt. Tu warto zerknąć choćby na nową kartę Toniego Kroosa. Niemiec otrzymał aż 27 punktów tempa więcej względem swojej bazowej wersji. Przeskok kolosalny - sprawia, że od razu gracze inaczej patrzą na pomocnika Realu jako potencjalne wzmocnienie składu.

Podobnych przypadków wyraźnych odchyleń i zmian jest więcej, ale najciekawszymi są dość niepozorne karty dwóch bramkarzy z Premier League. Mowa o Jacku Butlandzie z Crystal Palace i Darrenie Randolphie z West Hamu. Na pierwszy rzut oka karty nie wyróżniają się niczym szczególnym. Ot bramkarze o ocenach nieco wyższych od przeciętnej, ale jednocześnie na tym etapie gry wcale nie powalających. Z pewnością można znaleźć lepsze opcje.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Jednakże Anglik i Irlandczyk posiadają atuty, jakie nigdy nie przytrafiły się żadnemu innemu golkiperowi w historii Ultimate Team. Mianowicie obydwaj mają po pięć gwiazdek sztuczek oraz słabszej nogi. To maksymalna liczba w tych kryteriach.

EA przydzieliło im je bardziej w formie ciekawostki, bo po co w zasadzie w praktyce bramkarzowi sztuczki? Słabsza noga też nie ma tu większego znaczenia, gdyż ta statystyka wpływa przede wszystkim na strzały. Mimo wszystko znajdą się na pewno koneserzy, którzy przetestują te parametry i spróbują wysunąć Butlanda czy Randolpha w znacznie dalsze sektory boiska. Co by nie było są to prawdziwe rodzynki wśród tysięcy innych kart. 

Cena Jacka Butlanda wynosi obecnie około 33 tysięcy monet, choć w pierwszych godzinach potrafiła sięgać nawet 70 tysięcy. Darrena Randolpha można z kolei odblokować w dedykowanym segmencie zadań.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.