Pozytywny koniec roku. Skład Polaka w CS:GO przełamuje niemoc i wygrywa turniej

To już ostatnie podrygi kończącego się sezonu na scenie CS:GO. Dobrze jest go skończyć w przyzwoitym stylu. Udało się to fińskiemu ENCE z Polakiem w składzie.

To nie był łatwy rok dla Pawła "dychy" Dychy i jego ENCE. Zespół nie zdołał dołożyć do swojej gablotki konkretnych pucharów, a zmiany przeprowadzone w okresie wakacyjnym sprawiły, że przez ostatnie miesiące odświeżony skład nieco się przecierał. Mimo wszystko ENCE skończy sezon z uśmiechem na twarzy, gdyż na samym finiszu udało się wygrać CCT North Europe 2.

Zobacz wideo [MATERIAŁ PROMOCYJNY] Tak było na finale Polskiej Ligi Esportowej!

ENCE kończy sezon zwycięsko

Ostatnim turniejem w kalendarzu ENCE na 2022 rok było CCT North Europe Series 2 - a przynajmniej na razie skład nie dostał zaproszenia do żadnej innej rywalizacji do końca grudnia. W rozgrywkach fińska organizacja wystartowała od fazy play-off dzięki automatycznemu rozstawieniu. To nieco ułatwiło zadanie zespołowi, choć i tak w drodze do tytułu musiał wygrać cztery serie meczowe.

I ENCE się to udało, choć problemów nie zabrakło. W półfinale ekipa dosłownie złapała się brzytwy - niewiele brakowało, a GamerLegion z Kamilem "siuhym" Szkaradkiem w składzie wyeliminowałby faworyta. Ostatecznie tak się nie stało dzięki ładnemu powrotowi ENCE na drugiej z map. 

Rodrigo 'biguzera' Bittencourt, paiN GamingBrazylijski esportowiec krytykuje amerykańskich graczy CS:GO. "Brazylia jest tysiąc razy lepsza"

W finale doszło do starcia dwóch fińskich organizacji. Naprzeciw ENCE stanęło HAVU. Co prawda pierwsza z ekip ma już od dłuższego czasu zupełnie wymieszany, międzynarodowy skład, tak w minionych latach zdarzało się, że z HAVU walczyła o miano najlepszej drużyny na fińskim podwórku. 

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Finał potrwał dwie mapy, choć obydwie plansze były bardzo wyrównane. Ostatecznie to ENCE minimalnie uprzedzało przeciwnika i zdobyło tytuł. Za triumf zespół otrzyma 22 tysiące dolarów. Może i samo CCT nie należało do najbardziej renomowanych turniejów, niemniej jednak finisz sezonu w takim stylu zawsze działa budująco.

Call of Duty: WarzoneOszukiwał w turnieju o 100 tys. dolarów. Zaliczył koszmarną wpadkę

Dla ENCE i samego "dychy" to też na pewno miła odmiana. W tym roku drużyna zajmowała drugie miejsca między innymi na IEM Dallas, 15. sezonie ESL Pro League czy ESL Challenger Rotterdam. Fińska organizacja dopisuje sobie w zasadzie dopiero pierwszy tytuł przed przerwą. Wcześniej co prawda ENCE wygrało BLAST Premier Spring: Showdown, lecz turniej ten traktuje się raczej jako baraże do głównej części wiosennych finałów cyklu.

CCT "dycha" zakończył z ratingiem na poziomie 1.14, będąc drugim najskuteczniejszym graczem ENCE po Pavle "madenie" Boškoviciu (1.29).

JactrollPolscy esportowcy cenni dla zagranicznych ekip. Szeroka reprezentacja w lidze francuskiej

Więcej o: