Drużyna inna niż wszystkie. Nikt tak nie gra w Counter Strike'a

Przez profesjonalną scenę CS:GO przewinęło się mnóstwo polskich ekip. Jedne były bardziej stabilne inne mniej. Pojedynczym udało się osiągnąć coś więcej. Żaden z nich nie jest jednak porównywalny z los kogutos.

Człowiek z kurnika wyjdzie, ale kurnik z człowieka nigdy. Takim stwierdzeniem można chyba idealnie nazwać graczy los kogutos. Co by się nie działo i gdziekolwiek zawodnicy z pierwotnego składu projektu by nie szli, zawsze znajdą w kryzysowym momencie swój dom w tej ekipie. To wyjątkowy zespół na polskiej scenie, który potrafi zaskakiwać raz za razem. Gdzie tkwi fenomen los kogutos?

Zobacz wideo [MATERIAŁ PROMOCYJNY] Illuminar vs. Ungentium. Zobacz finał Polskiej Ligi Esportowej!

Przychodzą i odchodzą. Epizody los kogutos

Po raz pierwszy o projekcie los kogutos polscy fani CS:GO usłyszeli w kwietniu 2020 roku. Zespół nie wyróżniał się wtedy raczej niczym specjalnym. Ot piątka młodszych graczy, szukająca swojej szansy na polskiej scenie esportowej. I choć wyglądało to wszystko niepozornie, tak złożona wtedy ekipa w zasadzie się nie zmieniła ("kRaSnaL" doszedł w sierpniu) i na przestrzeni kolejnych dwóch lat niejednokrotnie jeszcze ze sobą grywała. Tworzyli ją:

  • Karol "Enzo" Lasota
  • Szymon "kRaSnaL" Mrozek
  • Wojciech "darchevile" Klęba
  • Tomasz "tomiko" Uroda
  • Martin "maaryy" Nakonieczny

Wpierw kolektyw trzymał się ze sobą przez ponad rok. Zaczynał pod szyldem los kogutos. Potem przeszedł do PGE Turowa Zgorzelec, by po krótkiej współpracy znów wrócić do własnej nazwy. W 2021 roku skład miał jeszcze krótki epizod w Team ESCA Gaming, lecz w połowie sezonu gracze rozeszli się w swoje strony. Niemal każdy dostał konkretne oferty z różnych organizacji, wobec czego "Koguty" wylądowały w różnych barwach.

Czy solowe przygody los kogutos wyszły na dobre? Niespecjalnie. "Tomiko" i "maaryy" dokończyli rok w Illuminar Gaming, po czym rozstali się z zespołem. Drugi z nich miał potem krótką przygodę z MAD DOG'S PACT, ale skończyła się ona w marcu. Podobnie było z "Enzo" i Izako Boars, w którym przez moment pogrywał też "darchvile". Największe nadzieje wiązano z "kRaSnaLem". Ten wylądował w AGO i początki zwiastowały mu całkiem niezłą przyszłość. Finalnie trafił na ławkę po kilku miesiącach, a w maju 2022 roku opuścił szeregi "Jastrzębi".

"Koguty" w pojedynkę sukcesu nie osiągnęły. W podobnym okresie wszyscy gracze zostali bez stałych drużyn. Temu też w kwietniu podjęto kolejną próbę reaktywacji los kogutos. Ta trwa nadal i zdecydowanie wywołała najwięcej szumu wokół składu.

Super Smash Bros. UltimatePrestiżowe rozgrywki esportowe odwołane. To decyzja twórców gry

Pogromcy Astralis i postrach polskiego podwórka

Obecny sezon zaczął się więc dla kogutos z drobnym opóźnieniem. Początkowe tygodnie to rywalizacja w mniejszych turniejach, ale też co najważniejsze awans na ROG Masters East EMEA 2022. Zespół przeszedł przez polskie kwalifikacje i dostał okazję zagrania o naprawdę poważne pieniądze. "Koguty" zmierzyły się z piętnastoma innymi drużynami z Europy Wschodniej i... wygrały. Po zwycięstwie w finale z Dynamo ECLOT na ich konto wpadło 20 tysięcy dolarów, a piątka dopisała sobie pierwszy sukces ledwo dwa miesiące po reorganizacji. Warto nadmienić, że w ROG Masters East EMEA 2022 zagrały też Anonymo i Ungentium - obie ekipy odpadły w ćwierćfinałach.

Po wakacyjnej przerwie los kogutos spróbowało swoich sił w walce o europejski turniej RMR na IEM Rio 2022. Było bardzo blisko, bo od awansu dzieliła je jedna wygrana. Zabolała przegrana z FANTASY, gdzie kilka błędów zadecydowało o przegraniu kluczowej mapy. Szczęście w nieszczęściu ich kosztem awansował Filip "tudsoN" Tudev, choć potem niewiele zdziałał on na głównym turnieju na Malcie.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

W eliminacjach na RMR kogutos zapewniły sobie rozgłos jeszcze jednym wyczynem. Mianowicie udało im się pokonać w formacie BO1 Astralis, będące wtedy czwórką światowego rankingu. Co ciekawe początek nie zwiastował takiego przebiegu rywalizacji, lecz w drugiej połowie meczu Polacy kompletnie zniszczyli duńską markę, nie oddając jej ani jednego punktu.

Illuminar Gaming, Polska Liga EsportowaTrzy oblicza Illuminar Gaming. Znowu mogą wygrać

Choć z Majorem w Rio się nie udało, to w okresie jesiennym "Koguty" miały ręce pełne roboty. Na szczeblu międzynarodowym zespół zajął drugie miejsce w Esport Tour 3, wypadając najlepiej ze wszystkich polskich składów. Kogutos wzięły też udział w szeregu turniejów CCT, lecz nie udało się z nich niczego wycisnąć.

Dużo ciekawiej sprawy miały się za to na krajowym podwórku. "Koguty" wzięły udział w ESL Mistrzostwach Polski, kończąc je na etapie ćwierćfinałów po przegranej z ThunderFlash. Udało im się za to wygrać grupę pretendentów PGE Dywizji Mistrzowskiej 2022. To zapewniło składowi miejsce w dywizji mistrzowskiej na kolejny rok, a to oznacza szansę grania z najlepszymi drużynami polskiej sceny CS:GO - los kogutos zdecydowanie do takowych obecnie należy.

Nicolai 'device' Reedtz, Ninjas in Pyjamas CS:GOAktualizacja CS:GO wpłynie na grę snajperów? Komentarz duńskiej gwiazdy

Co dalej?

Perypetie graczy los kogutos są dość burzliwe i tak jest też ich styl gry. Cechuje go ogromna agresja, dynamika, a momentami też szaleństwo. W dobie ogromnego wkładu w rozgrywkę snajperów "Koguty" pokazują, że bez AWP da się obyć. Swój pełny potencjał zespół osiąga grając w ofensywie - strona terrorystów jest mniej wiążącą niż antyterrorystów i pozwala na dużo luźniejsze schematy. Oni po prostu grają, jakby nie mieli nic do stracenia.

Od początku listopada drużyna gra już bez "kRaSnaLa", który przeszedł do międzynarodowej sklejki z Monte. Na razie okazyjnie w kogutos grywa Łukasz "mwlky" Pachucki, lecz to nic długoplanowego - snajper jest zakontraktowany w Anonymo. Jeśli więc kogutos dotrwają do kolejnego sezonu, będą musiały sobie znaleźć piątego gracza do swojego kurnika. Chociaż kto wie - być może zgłosi się po nich konkretna organizacja. Ostatnio przecież kontrakty wypracowała sobie ex-PALOMA, grająca obecnie pod szyldem Permitty Esports.

Miło byłoby dalej oglądać los kogutos w swej pierwotnej esencji. To naprawdę ewenement na skalę polskiej sceny. Co by się nie działo, skład jednoczy się w kryzysowych momentach i potrafi utrzeć nosa mocniejszym na papierze rywalom, którzy mają za sobą profesjonalne zaplecze. "Koguty" zdobyły już sympatię polskiej społeczności swym niezłomnym charakterem. Ta marka stała się ich autopromocją i furtką do jaśniejszych esportowych salonów. Kolejny rok powinien rozwiać wszelkie wątpliwości odnośnie ekipy.

Nikola 'NiKo' Kovac, G2 EsportsProfesjonalni gracze CS:GO komentują dodanie Anubisa. "Mapa dobrze zadziała na esportową scenę"

Więcej o: