Nicklas Bendtner zagrał na esportowym turnieju. Jego wybór był nieprzypadkowy

Na BLAST Premier Fall w pokazowym spotkaniu przed meczem finałowym widzowie mieli okazję podziwiać w akcji nietypowego zawodnika. Na esportowym turnieju pojawił się znany duński piłkarz.

Jesienne finały BLAST Premier odbyły się w Kopenhadze. Dlatego na pokazowy mecz w ramach rozgrzewki przed finałem organizatorzy zaprosili wyjątkowego gościa. Do esportowców dołączył Nicklas Bendtner, który sam niejednokrotnie przyznawał, że sporty elektroniczne nie są mu obce.

Zobacz wideo Praca marzeń naszych dzieci, żyła złota, a zarobki? "Polska w światowej czołówce"

Nicklas Bendtner na BLAST Premier Fall Final

Pokazowe mecze to stały element większych turniejów CS:GO. To luźny format, który ma być dodatkową atrakcją dla widzów, ale też zapewnić trochę zabawy samym graczom. Zazwyczaj tworzy się nawet specjalną otoczkę lub dodaje zasady, aby spotkanie nie było liniowe, a sami zawodnicy mogli się bardziej wykazać.

W przypadku meczu na BLAST Premier Fall organizatorzy byli naprawdę kreatywni. Wybrano dwa zespoły - gwiazdy BLAST oraz Danię, którą co logiczne tworzyli znani duńscy gracze. Do każdej z drużyn dorzucono też po jednym kibicu z trybun. 

Włodzimierz Smolarek, FIFA 23Pierwsza taka karta Polaka w historii FIFA. Przebiła wszelkie oczekiwania

Od początku wszystko przebiegało w bardzo luźnej, koleżeńskiej, ale i wyjątkowo widowiskowej atmosferze. Co kilka rund zmieniały się poszczególne mechaniki lub zasady, a zawodnicy nie bali się sięgać po mniej konwencjonalne metody czy wyposażenie. W efekcie mecz przebiegał zupełnie nieszablonowo, a zarazem atrakcyjnie.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Do połowy Dania przegrywała wynikiem 6:9. Wtedy to organizatorzy wyciągnęli prawdziwego asa z rękawa. Nagle na scenie pojawił się Nicklas Bendtner, który wspomógł swoich rodaków. Od tamtego momentu Dania grała z przewagą jednego zawodnika.

Exeed ArtorNowa drużyna w Ultralidze. Włoskie Exeed zajmie miejsce Gentlemen?s Gaming

Cóż - nawet popularny "Lord" nie uratował Duńczyków przed porażką. Gwiazdy wygrały 16:13, a Bendtner zanotował tylko cztery eliminacje. Ale dobrej zabawy nie zabrakło i z pewnością nikt po zakończeniu spotkania nie miał w głowie negatywnych emocji. Gracze na przestrzeni całego meczu żartowali się i śmiali, nawet kiedy byli obustronnie upokarzani.

Dla Bendtnera esport nie jest niczym nowym w życiu. Sam stworzył własną drużynę w CS:GO - Prosapia Esport, w której koszulce zagrał zresztą w pokazowym meczu. Były piłkarz przyznał, że Counter-Strike pomógł mu w oderwaniu myśli w okresie pandemii koronawirusa. Duńczyk poznał wtedy tytuł i bardzo się nim zafascynował - na tyle, że postanowił nieco ambitniej wejść w ten świat. 

Kiedy uderzył koronawirus, zacząłem grać w CSGO. Dało mi to poczucie kontaktu ze światem zewnętrznym. Moja wiedza i pasja rosły. Dowiedziałem się więcej o branży esportowej i jej wpływie na młodych ludzi, którzy ciężko pracują, aby dostać się na szczyt.

Polska Liga EsportowaZnamy finalistów Polskiej Ligi Esportowej. Wielki finał rozegrają na LAN-ie

Więcej o: