Rosjanie śmieją się esportowi w twarz. Zawodnik wystąpił w propagandowej stacji

Wystąpienie rosyjskiego esportowca w propagandowej telewizji wzbudziło duże poruszenie w kręgach fanów sportów elektronicznych. Na ile jeszcze esport będzie pozwalał Rosjanom i gdzie kończy się granica?

Nie kończą się kontrowersje krążące wokół składu Outsiders w CS:GO. Sytuację jeszcze bardziej rozgrzał wywiad, którego jeden z zawodników zespołu udzielił dla kanału Rossija 24. Nadawca jest znany z otwartego wspierania putinowskiej polityki i wojny w Ukrainie.

Zobacz wideo Praca marzeń naszych dzieci, żyła złota, a zarobki? "Polska w światowej czołówce"

Outsiders ponownie przesadzili

To nie pierwszy incydent, kiedy Outsiders grają na nerwach esportowej społeczności. O potencjalnej dyskwalifikacji rosyjskiego składu mówi się od miesięcy, ale nikt nie wykonuje stanowczych ruchów. Skład gra co prawda w neutralnych barwach, ale jego koneksje z Virtus.pro - organizacją zawodników, która jest powiązana z rosyjskimi oligarchami - są aż nazbyt często eksponowane. Marka wielokrotnie publikowała mocno kontrowersyjne wpisy na portalach społecznościowych, między innymi tuż po wygranej drużyny na IEM Rio 2022. Do tego same logo i nazwa Outsiders mają mocno prowokacyjny wydźwięk. Przedstawiają ich jako wyrzutków i niechcianych, a przecież ograniczenia nie wzięły się bez powodu.

Dyskusje na temat samych Outsiders wróciły właśnie po ich zwycięstwie na IEM Rio 2022. Wygrana na Majorze Rosjan odbiła się szerokim echem. Tematem zainteresowały się również ich ojczyste media. Dawida "n0rber7a" Danieljana zaproszono na wywiad do Rossija 24. Stacja jest znana z proputinowskiej retoryki. Na krótko przed samą rozmową z Danieljanem pojawił się zresztą na niej materiał oczerniający ukraińską gwiazdę esportu, Oleksandra "s1mpla" Kostyliewa po jego sporze z brazylijskimi kibicami.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Jacek GóralskiGóralski w FIFA 23 taki jak w rzeczywistości. Statystyka agresji przebija wszelkie standardy

Na wystąpienia "n0rber7a" w telewizji bardzo krytycznie zareagowała ukraińska esportowa społeczność. Komentator Aleksiej "yxo" Maletskij wytknął obłudę i naiwność organizatorów rozgrywek - na IEM Rio Danieljan wychodził na scenę z flagą Armenii z racji na swoje pochodzenie. Trzeba jednak zaznaczyć, że utożsamianie się z barwami rosyjskimi było zabronione, więc mogła być to dla niego tylko zwykła alternatywa, skoro potem tak chętnie zawitał w propagandowej stacji.

Wygląda to tak, jakby Rosjanie śmiali się esportowi w twarz. Za nic mają i tak nikłe ograniczenia. Szukają opcji i płaszczyzn, aby je obchodzić i dalej propagować swoje poglądy. Kiedy więc esport zareaguje stanowczo? Kiedy skończy się czas pobłażania? Najwyraźniej stosowane metody to stanowczo za mało, ale czy coś wreszcie się zmieni? Niestety można w to powątpiewać.

Zest vs ElazerEsportowe igrzyska zapowiedziane. Niestandardowe gry

Więcej o: