Afera w esporcie. Zawodnik ustawiał mecze?

W ostatnim czasie światło dzienne ujrzała obszerna lista graczy CS:GO podejrzanych o sprzedawanie i ustawianie spotkań, w których grali. Wymieniono paredziesiąt nazwisk, głównie z Europy Wschodniej. Brakowało jednak konkretnych dowodów na wyciągnięcie konsekwencji, choć to może się niebawem zmienić.

Ten temat wraca jak bumerang, jest wyjątkowo niepokojący i nie wystawia najlepszej łatki esportowi. Mowa o esportowych zawodnikach, którzy rzekomo mieli uczestniczyć w ustawianiu spotkań. Podejrzanych jest aż nazbyt wielu, z czego dużą część stanowią naprawdę młodzi gracze. Należy ich zweryfikować i w razie konieczności ukarać, lecz do tego potrzebne są stanowcze ruchy.

Zobacz wideo Praca marzeń naszych dzieci, żyła złota, a zarobki? "Polska w światowej czołówce"

Spirit rozpoczyna śledztwo w sprawie zawodnika

Oszustwami i potencjalnymi przekrętami w esporcie zajmuje się Komisja Integralności Esportowej (ESIC). Problem w tym, że jej skuteczność od dawna jest podważana, a efekty pracy często wątpliwe. Wspomniana we wstępie lista została złożona w oparciu właśnie o jej źródła. By jednak w pełni ją zweryfikować potrzebny jest wkład innych podmiotów. O niskiej wiarygodności ESIC wspominaliśmy w jednym z październikowych tekstów na naszej stronie.

Jednym ze wspomnianych w zestawieniu zawodników jest Igor "w0nderful" Żdanow. 17-letni zawodnik reprezentuje obecnie Team Spirit - jedną z najbardziej rozpoznawalnych i renomowanych organizacji z Europy Wschodniej na scenie CS:GO. Ukrainiec dołączył do drużyny w czerwcu, zapowiadając się na wielki talent. Wygląda jednak na to, że młodzian wcale nie ma tak nieskazitelnej przeszłości, jak mogłoby się wydawać.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Według Aleksieja "Yarabeu" Kurłowa, który opublikował listę podejrzanych zawodników, "w0nderful" jest zamieszany w ustawianie spotkań ukraińskiego zespołu MAJESTY. Żdanow grał w nim epizodycznie w 2020 roku, mając niespełna 16 lat. Takie sprawy jednak się nie przedawniają.

Spirit zdecydowało się zareagować. To zbyt renomowana marka, aby lekceważyć takie doniesienia, a potencjalne potwierdzenie się podejrzeń fatalnie odbiłoby się na jej wizerunku. Organizacja zobowiązała się przeprowadzić śledztwo w całej sprawie.

Team Spirit zawsze stoi za uczciwą rywalizacją. Organizacja jest świadoma oskarżeń w kierunku Igora i będzie współpracować z ESIC, prowadząc równolegle niezależne śledztwo. 

To ważny krok ze strony Spirit, na który w przeszłości nie decydowało się wiele innych organizacji. Wystarczy przypomnieć incydent sprzed kilku miesięcy, kiedy to oskarżenia rzucono w kierunku Abaya "HObbita" Gasenowa. Kazach zaprzeczył zarzutom, lecz co ważne w żaden sposób nie zareagował na nie jego zespół - Cloud9. Najgłośniejszym skandalem na esportowej scenie, związanym z ustawianiem, spotkań na zawsze pozostanie afera wokół IBUYPOWER z początku 2015 roku. Być może gdyby organizacja zareagowała wcześniej, mogłaby powstrzymać konsekwencje, w efekcie których na zawsze zniknęła z esportowej sceny.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.