Mareks "YEKINDAR" Galinskis jest dobrze znany obserwatorom esportowej sceny CS:GO. W 2021 roku Łotysz zajął 8. miejsce w zestawieniu najlepszych graczy roku. Wydawało się, że jego kariera kwitła, lecz sprawy mocno skomplikowały się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jako zawodnik rosyjskiego Virtus.pro Galinskis otwarcie mówił o przeszkodach, jakie napotykał w zespole, przez co postanowiono przesunąć go na ławkę. Od kwietnia jego przyszłość stała pod znakiem zapytania, ale wreszcie graczowi udało się znaleźć sobie nową drogę.
W kwietniu "YEKINDAR" został przesunięty na ławkę Virtus.pro. Było to efektem otwartych wypowiedzi zawodnika w wywiadach, w których podkreślał, że niełatwo jest mu normalnie pracować i grać w rosyjskiej organizacji po wybuchu wojny. Choć w Virtusach był już praktycznie spalony, tak organizacja nie miała zamiaru łatwo go wypuszczać. Łotysz wciąż miał z nią ważny kontrakt, a "Niedźwiedzie" życzyły sobie za jego wykupienie milion dolarów.
W czerwcu pojawiła się jednak tymczasowa alternatywa dla Galinskisa. Mianowicie z Virtus.pro wypożyczył go Team Liquid, który potrzebował natychmiastowego zastępstwa po nagłym rozstaniu z Richardem "shoxem" Papillonem. Przed wakacyjną przerwą "YEKINDAR" zagrał jeszcze z "Rumakami" na IEM Kolonii, gdzie zespół odniósł pozytywny wynik, dochodząc do ćwierćfinału.
Dobra zmiana w grze Liquid i ewidentnie sprawnie dogadujący się z resztą zespołu Galinskis od razu sugerowały, że amerykańska organizacja może zechcieć wykupić go na stałe. Łotysz pojechał z ekipą na trzy turnieje po wznowieniu rywalizacji - ESL Pro League, fazę grupową BLAST Premier Fall oraz turniej kwalifikacyjny RMR. Na wszystkich Liquid wypadło bardzo solidnie, zaś sam "YEKINDAR" wyglądał coraz lepiej jako element drużyny.
Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.
Wypożyczenie nie mogło jednak trwać wiecznie. Virtus.pro rzekomo nieco zeszło z ceny wymaganej z Galinskisa, lecz wciąż ktoś musiał wyłożyć za niego pieniądze. Liquid nie mogło jednak złożyć oferty bezpośrednio, gdyż jako amerykańskiej organizacji zakazano mu dobijania transakcji z rosyjskimi podmiotami. Do tego nie wyglądałoby do najlepiej wizerunkowo. Dlatego też "YEKINDAR" sam wykupił się z Virtus.pro, najprawdopodobniej po otrzymaniu pieniędzy od Liquid. Sytuacja nieco przypominała więc nieco transfer Neymara z Barcelony do PSG, kiedy to Brazylijczyk również dokonał wykupienia kontraktu osobiście
Od IEM Kolonii czułem tylko pozytywne emocje z gry w Liquid. Jestem bardzo szczęśliwy, że wreszcie mogę do niego dołączyć.
Tak krótko, ale bardzo optymistycznie na Twitterze skomentował całą sytuację sam Łotysz. Teraz może on w pełni skupić się na pracy z Liquid i przygotowaniach do IEM Rio, który będzie najważniejszym turniejem drugiej połowy 2022 roku na scenie CS:GO. Dzięki wcześniejszemu wypożyczeniu aklimatyzacja nie powinna być problemem - Liquid nie zostaje nic innego, jak udowodnić, że zasłużyli na 3. miejsce w światowym rankingu, a stać ich nawet na więcej.