Frankowski w elitarnym gronie. Na czele Ronaldo

W piątkowy wieczór EA Sports wypuściło do FIFA 23 nowe karty specjalne. Mowa tu o Buntownikach, których statystyki wyglądają inaczej względem bazowych wersji wyróżnionych piłkarzy.
Cristiano Ronaldo
Fot. Jon Super / AP Photo

Zaczęło się - do FIFA 23 trafiła pierwsza partia kart Buntowników. Jest to drugie wydarzenie związane z wypuszczeniem tak pokaźnej ilości zawodników zaraz po Obiecujących Transferach, które zainaugurowały cały cykl w Ultimate Team. Gracz zbierali swoje zasoby przez pierwsze tygodnie właśnie na takim moment. Ciekawych piłkarzy do trafienia jest naprawdę sporo.

Zobacz wideo Zarządzanie e-sportem. Dzień z życia studenta

Buntownicy w FIFA 23

Karty Buntowników mają jedną, specjalną zależność. Mianowicie sporo namieszano w kwestii ich statystyk, które zostały znacząco pozmieniane. W większości przypadków piłkarze otrzymali dodatkowe punkty, ale EA z niektórych umiejętności trochę oczek im w odwecie ucięło. Zmieniły się więc parametry danych zawodników, a to oznacza, że gracze będą mogli korzystać z nich w nieco inny sposób. 

Liderem pierwszej drużyny Buntowników jest Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w FIFA 23 otrzymał znacznie różniące się statystyki względem minionych lat, ale pomimo obniżki tempa wciąż gracze mówią o jego skuteczności na wirtualnej murawie. Nowa wersja Portugalczyka jeszcze bardziej podkręci jego umiejętności. Wyższe szybkość, podania czy drybling kosztem niższej oceny strzałów. To raczej uczciwa z perspektywy gracza wymiana.

Inne wysoko ocenione karty trafiły do Gerarda Pique, Calvina Phillipsa, Edina Dzeko, Leonardo Bonucciego czy Nabila Fekira. Wyjątkowo dobrze w tym przypadku wygląda Bośniak, który dostał dodatkowe 26 punktów tempa. Jego karta Buntownika jak najbardziej wpasuje się pod standardy rozgrywki. Podobnie bonusy do prędkości dostali Pique i Bonucci, co w przypadku środkowych obrońców jest bardzo ważne.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Na uwagę zasługuje też specjalna karta Wilfrieda Zahy. Iworyjczyk może nie ma aż tak widocznego podbicia statystyk jak kilku innych przedstawicieli grupy, ale może grać na trzech różnych pozycjach, a już jego bazowa wersja była bardzo lubiana przez graczy. Każdy dodatkowy punkt do umiejętności to w tym wypadku ogromna korzyść.

Jest również i polski akcent w osobie Przemysława Frankowskiego. Zawodnik Lens zyskał sporo w kwestii gry w obronie oraz fizyczności, niestety kosztem tempa. Na pewno będzie on ciekawą opcją na bok obrony w składach z ligi francuskiej, gdyż w zasadzie brakuje w niej szerszego wyboru na tych pozycjach.

Więcej o: