Fnatic nie trenuje przed mistrzostwami świata? Ciekawe słowa esportowca

Mistrzostwa świata to najważniejszy turniej na całej esportowej scenie League of Legends. Wydaje się, że uczestniczące w nim drużyny będą dokładać największych starań podczas okresu przygotowawczego. Jak możemy się dowiedzieć, w przypadku europejskiego Fnatic jest nieco inaczej.

Wydaje się, że przed mistrzostwami świata każdy będzie dawać z siebie podczas treningów przynajmniej 110%. Jak się okazuje, rzeczywistość w przypadku europejskiego składu Fnatic w jest zupełnie odmienna. Sytuacją w drużynie podzielił się jej strzelec, Upset. Ten w rozmowie z jednym z popularnym streamerów przyznał, że jego ekipa stroni od treningów.

Zobacz wideo F1 22 NA PS5. Nowi kierowcy, najnowszy tor, duże zmiany w menu

Mistrzostwo świata to marzenie wielu

Większości profesjonalnych zawodników League of Legends przyświeca jeden cel - zdobycie tytułu mistrza świata. Okazja do tego nadarza się wyłącznie raz do roku, a udział w najważniejszym turnieju nie jest rzeczą prostą. W tym celu trzeba rywalizować na najwyższym szczeblu rozgrywek w danym regionie i okazać się jedną z najlepszych drużyn całej ligi.

Z nieco innego założenia okazuje się wychodzić Fnatic, czym postanowił podzielić się ich strzelec, Elias "Upset" Lipp. Jak się okazuje, w ostatnich dniach zespół nie poświęcił za wiele czasu na treningi. Te mają zamiar uskuteczniać dopiero po wylądowaniu w Meksyku, czyli zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem turnieju. Do ujawnienia zakulisowych informacji doszło podczas rozmowy na streamie Nicka "LS’a" De Cesare’a.

Adil 'ScreaM' BenriltomBlamaż w esportowych mistrzostwach. Czołówka odjeżdża Europie

Fnatic rozpoczyna walkę bardzo wcześnie

Wynik Fnatic podczas letniej odsłony League of Legends European Championship nie pozwolił ekipie na rozpoczęcie Worldsów począwszy od głównego etapu turnieju. Drużyna weźmie udział w turnieju, lecz już od fazy play-in. W wyniku losowania Fnatic zostało rozdystrybuowane do grupy A, gdzie będzie walczyć z Beyond Gaming, Chiefs Esports Club, Evil Geniuses oraz LOUD.

Chociaż w stawce są jednymi z faworytów do odniesienia awansu, może to nie być takie proste. Najlepszym rozwiązaniem będzie zajęcie 1. miejsca w grupie, które premiowane jest bezpośrednim udziałem w kolejnym etapie turnieju. Tutaj największym rywalem wydaje się być północnoamerykańskie Evil Geniuses.

Inne scenariusze zakładają zajęcie 2. miejsca. Wówczas o awans Fnatic zawalczy z drużyną z 3. lub 4. miejsca grupy B, jednocześnie omijając kłopotliwe DRX lub Royal Never Give Up. Najgorszym rozwiązaniem będzie zajęcie 3. lub 4. miejsca właśnie przez Fnatic. Wówczas może się okazać, że w najważniejszym pojedynku ekipa zmierzy się z rywalami z Korei lub Chin.

Etap play-in tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends rozpocznie się już 29 września. Turniej odbywa się w Ameryce Północnej, przez co z perspektywy polskiego fana, mecze będą rozgrywane w późnych godzinach nocnych.

Piotr 'morelz' Taterka, Illuminar GamingESL Mistrzostwa Polski. Pościg za liderem w Grupie B. Szansa na pierwsze punkty dla obrońców tytułu

Więcej o: