Zawieszony we własnej organizacji. Afera wokół Ocelote'a

W miniony weekend doszło do sporej kontrowersji z udziałem właściciela jednej z najważniejszych organizacji esportowych w Europie, G2 Esports. Jej efektem była spora krytyka skierowana zarówno w drużynę, jak i postać samego Ocelote'a. Organizacja prędko podjęła działania.

Osoby publiczne i organizacje działające w przestrzeni Internetu muszą mieć się na baczności, gdyż społeczność z chęcią wytknie każdy popełniony błąd. Tak stało się w miniony weekend z G2 Esports oraz właścicielem organizacji. Ten stał się obiektem krytyki za sprawą krótkiego klipu zamieszczonego na Twitterze, gdzie Ocelote świętuje w towarzystwie kontrowersyjnego Andrew Tate’a.

Zobacz wideo F1 22 NA PS5. Nowi kierowcy, najnowszy tor, duże zmiany w menu

Wszystko zaczęło się od krótkiego klipu

Carlos "ocelote" Santiago Rodriguez to założyciel G2 Esports, jednej z najbardziej utytułowanych organizacji esportowych na Starym Kontynencie. Jednocześnie pozostaje niezwykle aktywny w mediach społecznościowych, aktywnie działając na rzecz budowy własnej marki osobistej, jak i własnej drużyny.

W ostatnim czasie jego działania obróciły się przeciwko niemu. W sobotę, 17 września, na jego Twitterze pojawił się krótki klip podpisany "Wczoraj świętowaliśmy mistrzostwo świata G2 Esports". Nie byłoby w nim nic złego, gdyby nie obecność Andrew Tate’a, byłego kickboksera, a w ostatnich latach działacza internetowego. Ten w tworzonych materiałach często przejawiał poglądy mizoginistyczne, przez co został zbanowany na większości platform w mediach społecznościowych.

Społeczność w Internecie zdecydowanie nie przepada za osobami, które podzielają poglądy Tate’a, przez co na Ocelote’a spadła ogromna fala krytyki. Jego obecność na krótkim klipie zestawiano z niedawnym zakontraktowaniem żeńskiej ekipy League of Legends przez G2 Esports, określając właściciela formacji hipokrytą. Oliwy do ognia dolał sam Rodriguez, który w emocjonalnej odpowiedzi na krytykę stwierdził, że to niczyj interes, z kim przyjaźni się w sferze prywatnej.

Jankos, G2 Esports, LECJankos stworzył listę drużyn. G2 zaskakująco nisko

Organizacja reaguje

G2 Esports już dawno przestało być wyłączną własnością ocelote’a, a pozostałym osobom, którym zależy na dobrze organizacji, zachowanie CEO także nie przypadło do gustu. Zaledwie po kilkunastu godzinach w mediach społecznościowych drużyny pojawiło się obszerne oświadczenie.

Organizacja otwarcie przeprosiła za sytuację, którą Rodriguez rozpętał w mediach społecznościowych. Kolejny akapit poświęcono omówieniu celów G2 Esports, zaś kolejny karze wymierzonej wobec ocelote’a. Ten, za porozumieniem stron, został na osiem tygodni odsunięty od organizacji, a wypłata wynagrodzenia została wstrzymana.

Sytuacja jasno pokazuje, że w Internecie trzeba zachować wysoką ostrożność, a pokazywanie się w towarzystwie negatywnie kontrowersyjnych osób może zakończyć się wizerunkową katastrofą. G2 Esports, na ich szczęście, to niezwykle silna marka, posiadająca wielu oddanych fanów i powinna wyjść z sytuacji obronną ręką.

Zawodnik League of Legends, Lee 'Faker' Sang-Hyeok, grający w barwach zespołu T1.Co dalej z legendą esportu? Zaraz wygaśnie mu kontrakt

Więcej o: