Ceremonie otwarcia Worldsów. To pokaz sztuki i imponującej technologii

W świecie esportu znajdziemy wiele imponujących turniejów. Nie ulega żadnej wątpliwości, że mistrzostwa świata w League of Legends mogą walczyć o tytuł najlepszego z nich. Rozgrywkom towarzyszy wyjątkowa oprawa i klimat, a jednym z największych widowisk są ceremonie otwarcia.

Mistrzostwa świata w League of Legends to prawdziwe święto esportu. Turniej, który przed dziesięcioma laty trwał zaledwie trzy dni, aktualnie zajmuje kilka tygodni, zachwycając oglądających swoją niecodzienną otoczką. Jednym z charakterystycznych elementów Worldsów są imponujące ceremonie otwarcia. Przyjrzymy się niektórym z nich - potrafią zrobić wrażenie nie tylko na fanach gier komputerowych.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

Worlds 2014 - koncert, o którym nie można zapomnieć

Jedna z pamiętnych ceremonii z okazji mistrzostw świata w League of Legends odbyła się blisko osiem lat temu. Było to jedno z pierwszych tak imponujących wydarzeń zorganizowanych przez Riot Games. Doszło do niego przy okazji finału mistrzostw świata w 2014 roku. Turniej wówczas odwiedził Azję, zaś wielki finał rozgrywany był na Seul World Cup Stadium.

Widzowie zebrani na arenie o łącznej pojemności przekraczającej 66 tysięcy osób, a także osoby oglądające transmisję w Internecie doświadczyły spektakularnego pokazu z udziałem orkiestry. Rytm wybijany przez bębny, a także gra na skrzypcach i instrumentach dętych towarzyszyła pokazowi najlepszych zagrań z ostatniego roku, aby następnie przejść w koncert w wykonaniu zespołu Imagine Dragons.

Przy okazji turnieju Worlds 2014 Riot Games po raz pierwszy postanowiło nagrać piosenkę dedykowaną rozgrywkom. Wyzwania podjęło się wspomniane Imagine Dragons, które skomponowało utwór "Warriors". To właśnie ta piosenka została wykonana na żywo, towarzysząc przedstawieniu uczestników wielkiego finału - Samsung White oraz Star Horn Royal Club.

 

Jason Sudeikis w serialu 'Ted Lasso'Drużyna Teda Lasso w FIFA 23? Zaskakująca współpraca

Worlds 2017 - Riot Games wytresowało smoka

Co, gdyby smoki istniały naprawdę? O tym mogliśmy przekonać się w 2017 roku, kiedy podczas finałów mistrzostw świata w League of Legends organizatorzy rozgrywek postanowili powołać jedną z dostępnych w grze bestii do życia. W tym celu użyto technologii rozszerzonej rzeczywistości, a bestia odwiedziła arenę w kulminacyjnym momencie koncertu Against The Current i piosenki "Legends Never Die".

Występowi muzycznemu, w którym udział brała orkiestra, towarzyszył pokaz taneczny. Na temat przedsięwzięcia stworzenia sztucznego smoka powstał specjalny wpis na blogu Riot Games. Pracownicy szczegółowo opisują samo powstanie pomysłu, jak i jego realizację włącznie z kłopotami, które pojawiały się nawet na kilka minut przed momentem kulminacji.

Przejście od idei do realizacji pomysłu ze smokiem pokazuje determinację pracowników Riot Games, którzy kroczą wraz z postępem technologii. Zalążek idei powstał wszak w ich głowach kilka lat wcześniej, jednak dopiero w 2017 roku jego realizacja była możliwa.

 

Worlds 2019 - europejska szansa na sukces

Emocje pośród europejskich fanów League of Legends sięgnęły zenitu w 2019 roku. Był to dotychczas jeden z najlepszych sezonów w historii, jeśli chodzi o dyspozycję ekipy ze Starego Kontynentu. Mowa, rzecz jasna, o G2 Esports, które po raz pierwszy od wielu lat zagwarantowało regionowi triumf na turnieju o statusie międzynarodowym - Mid-Season Invitational.

Wygrana na MSI, dodatkowo dwukrotne mistrzostwo Europy. G2 Esports reprezentowane przez utalentowanych zawodników, w tym Marcina "Jankosa" Jankowskiego potrzebowało wyłącznie jednego jednego pucharu, aby móc uznać, że wygrali wszystko, co możliwe w przeciągu dwunastu miesięcy. To właśnie jeden z powodów, dla którego ceremonia otwarcia finału mistrzostw świata w 2019 roku jest dla wielu specjalna. Wprowadzała ona bowiem do meczu, wobec którego każdy miał ogromne oczekiwania.

Wydarzenie trwało blisko piętnaście minut, a w paryskiej AccorHotels Areny odbyło się spektakularne show. Na scenie wystąpił szereg artystów, którzy zaprezentowali nie tylko hymn tamtejszych Worldsów - "Phoenix" - lecz także utwór "Giants" skomponowany na rzecz fikcyjnego zespołu wewnątrz League of Legends, True Damage. Oprawę wizualną zrealizowano przy wykorzystaniu siatek 3D. Dzięki temu imponujące animacje były widoczne nie tylko na ekranach, lecz także gołym okiem na żywo. Było to pierwsze wykorzystanie wspomnianej technologii na tak ogromną skalę.

 

T1, Lee 'Faker' Sang-hyeok, Worlds 2021Najlepszy pojedynek w historii esportu? Teraz by to się nie wydarzyło

Worlds 2021 - Show nie zatrzyma nawet pandemia

Riot Games przez lata przyzwyczaiło fanów League of Legends, że wielkim finałom mistrzostw świata w League of Legends towarzyszy potężne widowisko. Możliwość organizacji imprezy masowej w ostatnich latach pokrzyżowała pandemia koronawirusa. To zdecydowanie uszczupliło możliwość stworzenia unikalnego show, które zapadłoby w pamięć wszystkim odwiedzającym.

W 2021 roku mistrzostwa świata w League of Legends rozgrywane były w zaciszu studia. Te wyglądało imponująco, lecz brakowało w nim najważniejszego czynnika - widowni. Wówczas przedsiębiorstwo postawiło na imponujący materiał, który można nazwać rozbudowanym teledyskiem do kilku piosenek. Co ciekawe, przeplatał on zarówno animacje, którą widzowie mogli znać z serialu animowanego Arcane, jak i sceny z prawdziwymi muzykami. Ci z kolei występowali w scenografii, która wiernie oddawała klimat znany z netfliksowej produkcji.

To jasno pokazało, że Riot Games stanie na wysokości zadania, dostarczając odbiorcom oczekiwane show, niezależnie od sytuacji. Niewątpliwie w 2021 roku zabrakło sceny postawionej na imponujących rozmiarów obiekcie, jednak starania mimo wszystko zaowocowały efektem, który na długo zapadł w pamięć.

 

Worlds 2022 - najlepsze dopiero nadejdzie?

Tegoroczne mistrzostwa świata w League of Legends dopiero się rozpoczną. Impreza po ciężkim okresie pandemii wraca do korzeni, tym razem odwiedzając Amerykę Północną. Trwający przeszło miesiąc turniej odwiedzi na swojej trasie dwa kraje i cztery miasta: Meksyk, Nowy Jork, Atlantę oraz San Francisco. Wielki finał rozegra się w Chase Center.

Rozpoczęcie zmagań zaplanowano na 29 września. Z uwagi na rozgrywanie spotkań na innym kontynencie, te mogą odbywać się w godzinach niekorzystnych dla widzów z Polski. Ostatnim razem turniej odwiedził Amerykę w 2016 roku. Wówczas pierwsze mecze fazy grupowej zaczynały się o 01:00 w nocy.

Po dwuletniej przerwie w organizacji pełnoprawnych mistrzostw świata Riot Games może być zdeterminowane, aby podnieść poprzeczkę organizowanego show jeszcze wyżej. Jak wyjdzie w rzeczywistości? Przekonamy się niedługo. Wielki finał Worldsów 2022 zaplanowano na 5 listopada. Szanse na zdobycie trofeum posiada trzech zawodników z Polski: Marcin "Jankos" Jankowski, Adrian "Trymbi" Trybus oraz Kacper "Inspired" Słoma.

League of Legends EliseZmiany w League of Legends. Będą obowiązywać podczas mistrzostw świata

Więcej o: