Legendarny gracz szykuje się do wielkiej zmiany. Fani będą zachwyceni?

Kolejna esportowa gwiazda CS:GO przeniesie się na VALORANTA? Amerykański zwycięzca Majora z 2018 roku potwierdził, że poważnie rozważa taki wariant.

Od CS:GO, przez streamowanie, aż po VALORANTA. Taką drogę przeszedł już Michael "shroud" Grzesiek, ale wygląda na to, że w jego ślady pójdzie inny esportowiec. Mowa o Jake'u "Stewiem2K" Yipie, który w lipcu zawiesił swoją karierę w Counter-Strike'u na rzecz regularnych transmisji na Twitchu. Amerykanin zaznaczył jednak, że interesuje go wejście na esportową scenę VALORANTA.

Zobacz wideo Relacja z PLE GG Gaming Weekend

"Stewie2K" na stałe w VALORANCIE

VALORANT jest czymś nowym dla graczy klasycznych FPS-ów. Niektórzy nadal kurczowo trzymają się tradycyjnego CS:GO i nie w tym niczego złego. Historii pewnych nawyków nie da się ot tak zmienić, a Counter-Strike przez lata wyrobił sobie unikatową markę. Inni jednak szukają świeżych wrażeń. Tu rozwiązaniem może być właśnie VALORANT.

Tytuł Riot Games stale się rozwija. Buduje się jego esportowa scena jak i stale są zmieniane aspekty samej rozgrywki. Na tej płaszczyźnie chcą się sprawdzić esportowcy z różnych tytułów. Do najbardziej typowych przenosin dochodzi z gry pośrednio podobnej do VALORANTA, czyli właśnie CS:GO.

ValorantZmiany na esportowym rynku medialnym? Umowa została wypowiedziana

Niedawno bardzo głośnym echem odbił się transfer Michaela "shrouda" Grześka do Sentinels. Były gracz Cloud9 od 2017 roku pozostawał z boku esportowej sceny po tym, jak odwiesił myszkę na kołek, by zająć się pełnoetatowym streamingiem. Po pięciu latach prowadzenia regularnych transmisji Kanadyjczyk zmienił swoją profesję. Zaintrygował go VALORANT, przy którym spędzał sporo czasu. Szansa od Sentinels była dla niego jak świeży oddech powietrza. Grzesiek przyznał, że powrót do rywalizacji jest dla niego ekscytujący i podjął właściwą decyzję.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Niedługo na podobny wybór może zdecydować się jego były kolega klubowy z Cloud9, Jake "Stewie2K" Yip. Amerykanin zostawił CS:GO w lipcu po bardzo nieudanym półroczu. W Evil Geniuses Yip narobił sobie kłopotów - wyniki formacji były nieakceptowalne, a do tego zawodnika pogrążyły zeznania członka sztabu drużyny, który otwarcie opowiedział o kompletnym braku profesjonalizmu gracza. "Stewie" nie mógł dłużej pozostać na scenie Counter-Strike'a.

Partizan EsportsKolejny sportowy klub pojawia się na esportowej scenie. Inwestycja w sekcję CS:GO

Yip pozostaje pod kontraktem w Evil Geniuses, będąc ich streamerem. W ostatnim czasie jego transmisje opierają się przede wszystkim na VALORANCIE. Amerykanina ewidentnie zafascynował tytuł Riot Games. Niedawno przyznał zresztą, że jeśli pojawi się konkretna oferta, bez wahania spróbuje swoich sił na profesjonalnej scenie. 

Każdego dnia będę streamował. Będę stale trenował. Postaram się zapracować na szansę. Zamierzam być uczniem tej gry i ją obserwować. Spróbuję. Zobaczymy, jak się to potoczy.

Czysto teoretycznie EG mogłoby przerzucić "Stewiego" do swojej dywizji w VALORANCIE. Wydaje się jednak, że na to jeszcze trochę za wcześnie. Yipowi przyda się lekcja pokory i dłuższa przerwa od regularnego esportu. Mimo wszystko jego deklaracja brzmi wiarygodnie - potrafi być uparty i zacięty. Niewykluczone, iż za kilka miesięcy scena VALORANTA powita go z otwartymi ramionami.

Illuminar Gaming zagra na European MastersIHG trzecią ekipą na EU Masters. Kto awansuje do finału Ultraligi?

Więcej o: