Koniec mistrzowskiej passy. Polacy z MOUZ NXT żegna się nadziejami o tytule

Stało się. MOUZ NXT nie wyszło z Grupy A w piątym sezonie WePlay Academy League. Zespół trzech Polaków nie zdobędzie tym samym tytułu po raz kolejny z rzędu.

To prawdziwa sensacja. Faworyt całej rywalizacji odpada w przedbiegach już na szczeblu fazy grupowej. MOUZ NXT pożegnało się z 5. sezonem WePlay Academy League. "Młode Myszy" do końca walczyły o przejście dalej, lecz bardzo niestabilna forma i przeplatane wyniki przekreśliły ich szanse. Piątego tytułu w historii nie będzie - dominacja drużyny została zakończona.

Zobacz wideo Wiele firm podejmowało próbę stworzenia symulatora tenisa na miarę piłkarskiej FIFY. Jak poradził sobie Matchpoint?

MOUZ NXT poza WePlay Academy League

Niepokojące sygnały o obniżce formy MOUZ NXT można było zaobserwować już od samego startu nowego sezonu WePlay Academy League. Młodzieżówce niemieckiej organizacji przytrafiło się kilka wpadek ze znacznie słabszymi na papierze rywalami. Podczas gdy zespół przyzwyczaił widzów do dominowania i deklasowania konkurencji, tak tym razem MOUZ nie udało się ani na moment zająć komfortowego miejsca w górnej części Grupy A. 

Robiło się gorąco. MOUZ czuło na karku oddech NAVI Youth i Spirit Academy. Wymagającym rywalem okazało się też Astralis Talent. Na tym jednak problemy się nie kończyły. fnatic Rising zaczęło sezon ze sporym opóźnieniem, lecz błyskawicznie nadrobiło braki. Nie trwało to długo, a MOUZ NXT wylądowało na granicy strefy premiowanej barażami, a sektorem eliminacyjnym.

Aleksandr 's1mple' KostyliewSześć lat od najważniejszego transferu w historii CS:GO. NAVI pozyskało legendę

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Decydujące okazały się mecze z bezpośrednimi konkurentami do awansu - Astralis, NAVI i fnatic. Były to klasyczne spotkania o "6 punktów". Jako że "Myszy" poniosły w nich porażkę, to ich sytuacja momentalnie stała się beznadziejna. Prześcignęły ich NAVI Youth i Spirit Academy. Ostatecznie na samym szczycie tabeli znalazło się fnatic Rising.

Stagnacja i brak rozwoju względem konkurencji - tak można określić minione tygodnie w wykonaniu MOUZ NXT. Niepokojące symptomy widać było już w poprzednim sezonie. Najwyraźniej zespół nie wyciągnął odpowiednich wniosków. Najbardziej niepokoi regres Kamila "siuhego" Szkaradka. Prowadzący "Młodych Myszy" zagrał naprawdę słaby turniej. Podczas gdy w minionych miesiącach potrafił dawać drużynie wiele, tak tym razem nie umiał zapanować nad grą skład. Indywidualnie też odstawał najbardziej. Autorytet młodziutkiego Polaka został nieco podkopany. 

Vinicius Jr. w FIFA 23Rozgrywka w najlepszym formacie. Zupełnie nowe doświadczenia ze spotkań w FIFA 23

Taką porażkę trzeba potraktować jako surową nauczkę. MOUZ NXT to zespół z ogromnymi perspektywami, który na przestrzeni roku osiągnął naprawdę korzystne wyniki. Chłopacy celują wysoko i sami z pewnością są świadomi, że przed nimi konkretna praca.

Tymczasem 5. sezon WePlay Academy League trwa nadal. Mocnym faworytem jest BIG Academy. Niemcy dochodzili do finału w ostatnich dwóch edycjach, dwukrotnie przegrywając z MOUZ NXT. Teraz jednak ich nemezis nie ma już w stawce, a samo BIG zniszczyło konkurencję w Grupie B. Warto też obserwować poczynania fnatic Rising i Young Ninjas - te dwie formacje też pokazały przyzwoity poziom w fazie grupowej.

Ebi SmolarekNiespodzianka. Euzebiusz Smolarek będzie legendą w grze FIFA 23

Więcej o: