Riot Games ukarało właściciela TSM. Wszystko przez głośną aferę

Afera, która wybuchła pod koniec ubiegłego roku, zdaje się mieć swój koniec. Riot Games zakończyło dochodzenie wobec Andy'ego Dinha, jednocześnie stwierdzając o jego winie.

Pod koniec 2021 roku w społeczności wybuchła afera wokół Andy’ego "Reginalda" Dinha, właściciela północnoamerykańskiej organizacji esportowej TSM. Został on publicznie oskarżony o zastraszanie i dręczenie graczy przez byłego gracza formacji.

Zobacz wideo F1 22 NA PS5. Nowi kierowcy, najnowszy tor, duże zmiany w menu

Jedno oskarżenie, wiele śledztw

W listopadzie ubiegłego roku, podczas jednej ze swoich transmisji na żywo, Yiliang "Doublelift" Peng rzucił mocne oskarżenie w kierunku Andy’ego "Reginalda" Dinha. Właściciel północnoamerykańskiej organizacji esportowej miał znęcać się nad graczami i pracownikami, nierzadko doprowadzając w efekcie do ich załamania nerwowego.

Słowa natychmiast odbiły się echem w środowisku. Część osób nie uwierzyła słowom byłego gracza, jednak nie brakowało przypadków, że osoby niegdyś związane z TSM-em potwierdzały jego stanowisko. Celem zbadania prawdziwości oskarżeń powołano dwie komisje - jedną po stronie Riot Games, zaś drugą po stronie organizacji.

Haowen 'somebody' XuEsportowiec został kierowcą wyścigowym. Wcześniej grał w Counter Strike'a

Doszło do wielu nieprawidłowości

Dochodzenie wewnątrz TSM, w które miał nie być zaangażowany sam właściciel, nie wykazało nieprawidłowości. Do innych wniosków doszli jednak organizatorzy League of Legends Championship Series, którzy jasno orzekli o winie Andy’ego Dinha. Stwierdzono, że praktyka lekceważenia i zastraszania pracowników oraz graczy była powszechna.

Wobec Reginalda wyciągnięto szereg kar. Nałożono grzywnę w wysokości 75 tys. dolarów, a także zobowiązano do przejścia szkoleń, które wspomogą go w dalszym prowadzeniu organizacji. Dinh znajduje się także na dwuletnim okresie próbnym, który ma wskazać poprawę w jego zachowaniu. Sytuację w drużynie League of Legends ma badać z kolei niezależny urząd ze strony LCS.

Nicolai 'device' Reedtz, Ninjas in Pyjamas CS:GOOgromne nadzieje i jeszcze większe rozczarowania. Najbardziej nietrafione transfery w historii CS:GO

Więcej o: