Świetne wyniki młodych Polaków. MOUZ NXT pewne play-offów WePlay Academy League

Faza grupowa czwartego sezonu WePlay Academy League dobiegła końca. Obecnie trwają baraże, ale nie musi się nimi martwić MOUZ NXT, które jest już pewne udziału w play-offach.

Dziesięć zwycięstw i dwie porażki. Z takim bilansem MOUZ NXT zakończyło zmagania w Grupie A WePlay Academy League. Wspomniane rezultaty zapewniły "Młodym Myszom" pierwsze miejsce i automatyczny awans do fazy play-off. Nie wszystko szło jednak tak idealnie, jakby się mogło wydawać. Pora przyjrzeć się dotychczasowym poczynaniom zespołu, w którym gra aż trzech Polaków.

Zobacz wideo Relacja z PLE GG Gaming Weekend

Jest dobrze, ale może być lepiej

MOUZ NXT to zdecydowany faworyt i konkretny pretendent w wyścigu o tytuł. "Młode Myszy" wygrały trzy poprzednie, czyli w zasadzie wszystkie edycje WePlay Academy League, jakie dotychczasowo rozgrywano. Nie mieli sobie mocnych, chociaż z sezonu na sezon liczba rywali rosła proporcjonalnie z poziomem rywalizacji.

W obecnych rozgrywkach było to zdecydowanie widać. Chociaż bowiem MOUZ zebrało 30 z 36 możliwych punktów, tak śmiało można rzec, że styl gry chłopaków nie był wcale bezbłędny. Dość często zdarzało im się tracić głowę, przez co komplikowali sobie proste sytuacje. O ile pod kątem indywidualnym było naprawdę nieźle, tak grę drużynową i komunikację zdecydowanie wypada poprawić. Sami zawodnicy są świadomi pewnych niedociągnięć, co przyznawali we własnych wpisach na Twitterze.

Zespół niejednokrotnie za fraki ciągnęli Dorian "xertioN" Berman (rating 1.26) i Miłosz "mhL" Knasiak (rating 1.22). Cieszy forma polskiego snajpera, który na początku sezonu grał dość nierówno. Spotkania pokroju rewanżu z OG Academy pokazały jednak dobitnie klasę wychowanka x-kom AGO. Knasiak umie radzić sobie w sytuacjach pod presją, a doświadczenie, jakie już zebrał, ewidentnie też tutaj punktuje. 

Robin 'flusha' RönnquistSzwedzi reaktywują legendarną esportową markę. Połączenie weteranów i młodzików

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Niepokoi za to dyspozycja nowego nabytku MOUZ NXT, Jimiego "Jimpphata" Salo. Fin jest ewidentnie zagubiony - nie jest mu łatwo z odnalezieniem się w nowej ekipie. W 15-latku niewątpliwie drzemie ogromny talent. Być może kwestią czasu jest, aż pokaże go w pełnej okazałości.

Statystycznie MOUZ najlepiej radzi sobie na Mirage'u. Na pięć rozegranych na tej mapie mecze, "Myszy" wygrały wszystkie. Nadal zespół nie gustuje w Overpassie, gdyż ani razu nie pozwalał na wybór właśnie tej planszy przy którymkolwiek ze spotkań. Na wyróżnienie zasługuje również gra MOUZ NXT na Nuke'u, gdzie drużyna czuje się naprawdę dobrze i ma przygotowane różne schematy - zarówno w ofensywie jak i w obronie.

Na kolejnego rywala MOUZ NXT czeka już w górnej drabince play-offów WePlay Academy League. Poza nimi bezpośrednio do tej fazy weszło również BIG Academy, które też nie zna jeszcze swojego następnego przeciwnika. Faza play-off wystartuje 24 czerwca.

Na'ViKoniec kariery rosyjskiego esportowca? Jego żona wrzuciła kompromitujące zdjęcia

Więcej o: