Droga do mistrzostwa pokazana zza kulis. FaZe Clan pokazuje jak wygrał Majora

Po latach FaZe Clan dopiął swego. Zespół CS:GO organizacji wygrał upragnionego Majora. Z tej okazji w serwisie YouTube pojawił się niemal półgodzinny materiał o perypetiach drużyny na turnieju w Antwerpii

Trudna, rzetelna praca. Niezłomny, nieustępliwy charakter. Otwarta, rozbudowana komunikacja. To tylko kilka aspektów, które doprowadziły FaZe Clan do trofeum w Antwerpii. Specjalny vlog, jaki został przygotowany przez organizację, dobitnie to pokazuje. Fani CS:GO mogą posłuchać zakulisowych wypowiedzi zawodników i zobaczyć, jak sytuacja prezentowała się "od kuchni" w kluczowych momentach belgijskiego turnieju.

Zobacz wideo Relacja z PLE GG Gaming Weekend

Profesjonalizm FaZe Clanu aż do samych granic

Szansa na obserwowanie poczynań FaZe Clanu z takiej perspektywy to coś naprawdę niesamowitego. Wszystko daje dużo o myślenia o całej strukturze zespołu i jego etyce pracy. "Główną" rolę w materiale odgrywa Finn "karrigan" Andersen, który jako prowadzący wypowiada się najwięcej ze wszystkich zawodników. Przed każdym meczem Duńczyk daje wiele wskazówek swoim podopiecznym i przypomina o charakterystyce poszczególnych przeciwników.

Aspektem, który warto zaznaczyć, jest fakt, że Andersen prosi kolegów o dawanie informacji nawet o najmniejszych ruchach i szczegółach, jakie wykonują rywale. Rzucony granat zapalający, zmiana pozycji - Duńczyk chce mieć wiedzę o wszystkim, aby dostosować pod to styl prowadzenia drużyny. 

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Michał 'MICHU' MüllerMICHU szuka nowej drużyny. Ogłoszenie w mediach społecznościowych

Na filmie pokazano również kilka dość nietypowych momentów, które wydarzyły się w trakcie marszu FaZe po mistrzostwo. Błąd przeciwników w trakcie procesu veto przed spotkaniem z Cloud9 sprawił, że amerykańska organizacja mogła wybrać, czy zechce zachować się po koleżeńsku i wybrać dogodniejszą mapę dla przeciwnika, czy też bezwzględnie wykorzystać jego pomyłkę. FaZe ostatecznie nie poszło na rękę Rosjan, a jak sam Russel "Twistzz" Van Dulken mówił, na Majorze takie rzeczy po prostu nie mogą się zdarzać. Uwagę zwrócił też charakterystyczny okrzyk przed meczami graczy FaZe. Do spotkań podchodzili z motywującym "BOBBY!" na ustach. 

Ogromne emocje aż biją z całego materiału. Dlatego też warto zobaczyć go na własne oczy i przekonać się, jak wyglądała droga do upragnionego sukcesu organizacji, która polowała na niego latami. Było to też marzenie wszystkich jej zawodników - składu będącego obecnie najlepszą drużyną świata. Ten film jest aż nazbyt wymowny.

 

Timothy 'autimatic' TaZaskakująca koncepcja w Ameryce. Esportowy zespół z 15 graczami

Więcej o: