Dwóch esportowców odchodzi z rosyjskiego zespołu. Co dalej z VP?

Po zakończeniu Majora w Antwerpii rosyjskie Virtus.pro przeszło oczekiwane wcześniej zmiany. Ich konsekwencje nie są jednak tak oczywiste, zwłaszcza w obecnej sytuacji politycznej.

Mareks "YEKINDAR" Galinskis i Timur "buster" Tulepow zostali przesunięci na ławkę rezerwowych w Virtus.pro. To pierwsza z rosyjskich organizacji w CS:GO, która zdecydowała się na zmiany w składzie po wybuchu wojny w Ukrainie. Rezultaty zespołu nie były w ostatnim czasie zbyt zadowalające, lecz przyczyny odejścia graczy są nieco bardziej skomplikowane.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

W Virtus.pro nie ma przyszłości?

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę świat esportu zaczął debatować nad konsekwencjami i represjami, jakie powinny zostać wyciągnięte wobec Rosjan w całej dziedzinie. Na organizacje zaczęto nakładać specjalne wymogi, nakazując im grę pod neutralną nazwą i barwami, co wiązało się chociażby z zakazem noszenia log swoich sponsorów.

Nie zastosowano tego jednak wobec wszystkich organizacji, a część odniosła się do restrykcji bardzo negatywnie. Jedną z takowych stron było Virtus.pro. Władze marki wielokrotnie w kontrowersyjny sposób odnosiły się do panującej sytuacji. Rosyjski esport stanął nad przepaścią, a o swoją przyszłość mogli się obawiać nie tylko mniejsi, ale i więksi gracze.

"YEKINDAR" już parę miesięcy temu stwierdził, że opuści strukturę Virtus.pro, jeśli obecne warunki będą komplikowały jego karierę. W ostatnim czasie Łotysza łączono już z różnymi zespołami, zwiastując jego rychły rozbrat z "Niedźwiedziami". Wpierw pojawił się temat Natus Vincere, które samo ma rzekomo problem z Denisem "electroniciem" Szaripowem. Rosjanin nie chce się dostosować do wymogu ukraińskiej organizacji o konieczności wyprowadzki z kraju - ma żonę i dwójkę dzieci, więc nie byłoby to dla niego łatwe pod kątem prywatnym.

Natus Vincere wygrywające PGL Major StockholmRekord PGL Major Antwerp 2022. Finał drugim najpopularniejszym meczem w historii CS-a

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Odsunięcie "bustera" to z kolei decyzja najpewniej spowodowana słabą formą zawodnika. Ten od dłuższego czasu nie potrafi się ustabilizować. W minionych latach był fundamentem całego składu, obecnym w zespole nawet zanim ten trafił pod skrzydła Virtus.pro. Teraz jednak ewidentnie odstaje i obciąża ekipę.

Na ten moment organizacja nie ujawniła, kto wejdzie w dwa wolne miejsca. Trzeba pamiętać, że jej skład nadal gra pod neutralną nazwą Outsiders, wobec czego przekonanie kogoś o dołączeniu do zespołu, którego przyszłość wcale nie jest pewna, może być trudnym zadaniem. Rzekomo jednak Virtusi mają już kogoś w zanadrzu, a ogłoszenie nowych twarzy to tylko kwestia czasu.

Ungentium, Polska Liga EsportowaKoniec wiosny w Polskiej Lidze Esportowej. Wisła na czele tabeli

Więcej o: