VALORANT wchłonie scenę CSa w Ameryce? To duża zmiana w esporcie

Pojawienie się na rynku VALORANTa mocno zachwiało niegdyś nienaruszalną pozycję Counter-Strike'a: Global Offensive. Twistzz komentuje, dlaczego gracze wybierają grę od Riot Games.

Przez długie lata na globalnej scenie esportowej liczyła się tylko jedna strzelanka - Counter-Strike: Global Offensive. Ze świeczką było szukać godnego konkurenta, wszak Overwatch był zupełnie odmienną grą, a tytuły pokroju Zula cieszyły się wyłącznie lokalną popularnością. Układ sił zmieniło pojawienie się VALORANTA.

Zobacz wideo NBA 2k22 utrzymuje pozycję niedoścignionego lidera w symulacjach koszykówki. Co poprawiono w porównaniu z poprzednimi wersjami?

Ameryka Północna coraz mniej się liczy?

Nie ulega wątpliwości, że formacje z Ameryki Północnej nieco przygasły w ostatnich latach na globalnej scenie Counter-Strike: Global Offensive. Na turniejach największego formatu możemy podziwiać właściwie wyłącznie trzy organizacje: Evil Geniuses, Complexity oraz Team Liquid.

Niestety, nie jest to także kwestia organizacji. Sukcesów nie osiągają także gracze indywidualnie. Szybkie prześledzenie rankingu HLTV pozwala dostrzec, że niemal żadna drużyna w najlepszej dziesiątce świata nie dysponuje graczem z omawianego regionu. Wyjątkiem jest Twistzz reprezentujący FaZe Clan. Kolejnych z nich znajdziemy dopiero na 12. miejscu, w Team Liquid. Nie jest to jednak w pełni amerykański skład, wszak jego częścią jest pochodzący z Francji Shox.

Paweł 'dycha' DychaWielki sukces Polaków z ENCE. Zagrają play-offach Majora

Winny VALORANT?

O sytuacji i obecnej scenie Counter-Strike’a wypowiedział się Russel "Twistzz" Van Dulken. W wywiadzie udzielonym dla zagranicznego portalu Dust2 stwierdził, że winnym sytuacji jest pojawienie się VALORANTA połączona z mentalnością zawodników.

Gracze z Ameryki Północnej, zarówno ci odnoszący sukcesy, jak i dopiero pojawiający się na scenie, mają wybierać grę od Riot Games z prostego powodu. Ta ma dostarczyć więcej pieniędzy w łatwy sposób, bez potrzeby nadmiernego wysilania się.

Kolejnym powodem, wskazanym przez innych graczy w odpowiedzi do słów Twistzza, ma być brak lub niewystarczająca ilość rozgrywek dla wschodzących gwiazd CS-a. Pozostającym w cieniu zawodnikom ma być łatwiej odnaleźć się w VALORANCIE, który oferuje znacznie więcej dla amatorów z ambicjami do zostania profesjonalnymi graczami z krwi i kości.

Imperial - FalleN, fnxMecz esportowców z Brazylii oglądało ponad 700 tys. osób. Zdecydowany rekord

Więcej o: