Ten mecz zapisze się w historii esportu. Śledziło go setki tysięcy widzów

Pojedynek między T1 a DRX przyciągnął przed ekrany setki tysięcy widzów. Jak się okazuje, mecz stał się jednym z najpopularniejszych w historii.

Podczas wiosennej odsłony League of Legends Champions Korea doszło do historycznego wydarzenia z udziałem drużyny T1 prowadzonej przez legendarnego Fakera. Mecz przeciwko DRX okazał się hitem pośród widzów oglądających pojedynek w sieci.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w League of Legends

Perfekcyjny wiosenny split

T1, zespół wielokrotnie sięgający po tytuł mistrza świata, stanął podczas wiosennego splitu 2022 przed szansą na dokonanie kolejnego historycznego osiągnięcia. Tym razem nie dotyczyło ono skali światowej, lecz ligi - League of Legends Champions Korea. Drużyna bowiem miała możliwość zakończenia splitu perfekcyjnym wynikiem 18 zwycięstw przy żadnej porażce.

Ostatnim przystankiem, który musiał zaliczyć zespół Fakera, był pojedynek przeciwko DRX. Starcie było jednocześnie ostatnim meczem w harmonogramie wiosennych rozgrywek zasadniczych LCK. Wynik w finalnym rozrachunku wskazał na wyższość Gumayusi’ego i spółki, którzy ustanowili kolejny rekord osiemnastu zwycięstw z rzędu.

Strife CS:GOEsportowiec pijany siadł do gry. Zwolnili go jeszcze w trakcie meczu

Przed ekranami setki tysięcy widzów

Historyczne spotkanie nie mogło obejść się bez wzmożonego zainteresowania ze strony społeczności. Jak się okazuje, mecz w szczytowym momencie oglądało ponad 603 tys. osób. Tę informację opublikował portal ESCharts na swoim profilu na Twitterze.

Choć liczba budzi wrażenie, nie jest to najchętniej oglądane koreańskie spotkanie w tym sezonie. Znacznie większa oglądalność wzbudziły zmagania między T1 a DWG Kia, które odbyły się w 6. tygodniu zmagań. Je oglądało blisko 200 tys. widzów więcej..

Play-offy LCK ruszają już wkrótce. Pierwszy mecz, gdzie DWG Kia podejmie Fredit BRION rozpocznie się już w środę, 23 marca, o godzinie 09:00.

Vitality CS:GOEsportowy kolos na glinianych nogach. W tym roku same porażki

Więcej o: