Rosjanie nie zagrają w ważnym turnieju esportowym. Stanowcze działanie

Działacze esportowi podjęli konkretne kroki sankcjonujące rosyjskie organizacje. Zostały one bowiem wykluczone z jednego z najbardziej prestiżowych cyklów turniejów w CS:GO

O represjach wobec Rosjan w sporcie jest głośno od kilku dni. Podniosły się również głosy, że esport powinien pójść podobną drogą, wykluczając rosyjskie zespoły. Wczoraj oficjalnie ze współprac z rosyjskimi partnerami wycofało się WePlay. Jak się okazuje, była to iskra, która powoli zaczyna wzniecać pożar.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

Prestiżowy cykl turniejów nie dla Rosjan

Turnieje BLAST to jedne z największych wydarzeń dla drużyn CS:GO co roku. Cechuje je kapitalna organizacja, świetna publiczność i co najważniejsze - duże nagrody pieniężne dla najlepszych składów. Wygląda jednak na to, że Rosjanie będą musieli się wobec nich obejść smakiem.

Włodarze BLAST podjęli decyzję o nie zapraszaniu rosyjskich organizacji do swoich turniejów. Organizatorzy zaznaczyli, że klasyczne kwalifikacje przeznaczone dla regionu CIS się nie odbędą, gdyż dominującą ilość ich uczestników stanowią właśnie marki rosyjskie. BLAST nie określił dokładnego okresu wykluczenia, ale ma ono potrwać względem wszystkich "przewidzianych wydarzeń", co oznacza najpewniej te z trwającego obecnie roku.

Jest to po części konsekwencja stanowiska zajętego przez WePlay. Ukraińska organizacja sprawowała w imieniu BLAST pieczę nad kwalifikacjami dla Europy Wschodniej. Zamykając się na rosyjskich i białoruskich partnerów, WePlay nie mogło dalej pośredniczyć w tym procesie.

WePlay Academy League 3WePlay bez rosyjskiego komentarza. Firma kończy współprace z Rosjanami

Kto wypadnie?

Czołowych rosyjskich drużyn, które stale rywalizowały w turniejach BLAST jest dość sporo. Wykluczenie obejmie m.in. dwójkę światowego rankingu, Gambit Esports. Do tego dojdą tak znane formacje jak Virtus.pro, forZe, Entropiq, K23 czy Spirit.

Zawieszenie odbije się jednak również i na mniej renomowanych zespołach. W końcu w kwalifikacjach mogły brać udział nawet nieco mniej doświadczone, a perspektywiczne składy. Tymczasem kompletne anulowanie eliminacji, zupełnie to zablokuje.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Choć Natus Vincere - pierwszy zespół światowego rankingu - ma w swojej piątce aż trzech Rosjan, tak kara ze strony BLAST ich nie obejmie. Organizacja jest bowiem ukraińska, a pozostali dwaj gracze to Ukraińcy. 

Część oświadczenia BLAST brzmi:

Przepraszamy naszych fanów i graczy z Europy Wschodniej za naszą decyzję, ale uważamy, że brak reakcji byłby niewłaściwy wobec obecnych wydarzeń. Esport i gaming jednoczą ludzi różnych narodowości, ras i wierzeń. Mamy nadzieję, że świat jak najszybciej to zrozumie.

Finał IEM-u Katowice 2022Nie tysiące, a miliony. Tyle ludzi oglądało IEM Katowice 2022

Więcej o: